Trud ludzkiej pracy w literaturze i malarstwie

PLAN

Wstęp:

  1. Motyw ludzkiej pracy w literaturze – różnorodność ujęcia w zależności od epok i potrzeb społecznych
  2. Różnorodność wykonywanych prac ukazywana w literaturze i sztuce

Kolejność prezentowanych argumentów:

  1. Biblijna koncepcja pracy jako skutku grzechu pierworodnego
  2. Mitologiczne uj ęcie aspektu pracy j ako kary
  3. Nobilitacja ludzkiej pracy w Biblii i mitologii
  4. Szczególne miejsce motywu pracy w renesansie i pozytywizmie
  5. Sielankowe ujęcie zajęć gospodarskich jako przynoszących radość w „Pieśni świętojańskiej o sobótce” Kochanowskiego i „Żywocie człowieka poczciwego” Reja
  6. Antysielanka Szymona Szymonowica – „Żeńcy”
  7. Moralny i odradzający wymiar pracy w koncepcji pozytywistycznej
  8. geneza koncepcji
  9. hasła ‘pracy organicznej ’ i ‘pracy u podstaw’
  10. praca jako miernik wartości człowieka – znaczenie etyczne
  11. praca jako rozwiązanie wszystkich problemów narodowych i ogólnoludzkich
  12. Powieść Elizy Orzeszkowej „Nad Niemnem” – pean na cześć pracy
  13. legenda o Janie i Cecylii – praca jako bohaterstwo
  14. znaczenie pracy dla rodu Bohatyrowiczów
  15. połączenie pracy z wartościami patriotycznymi
  16. realizacja hasła ‘pracy u podstaw’ wśród niektórych członków rodziny Korczyńskich
  17. odrzucenie ideałów pracy jako znak próżności – negatywna ocena postaw Emilii i Zygmunta Korczyńskiego
  18. „Siłaczka” Stefana Żeromskiego – jako rodzaj kontynuacji pozytywistycznych idei pracy w okresie Młodej Polski
  19. postać Stanisławy Bozowskiej – jako przykład poświęcenia się idei ‘pracy u podstaw’
  20. sylwetka doktora Obareckiego, który zrezygnował ze szczytnych idei
  21. Motyw pracy w środowisku miejskim – „Lalka” Bolesława Prusa
  22. Stanisław Wokulski jako przykład kształtowania swojego losu wytrwałą pracą
  23. nędza osiedli robotniczych Powiśla – społeczne idee i działania Wokulskiego
  24. stosunek arystokracji do pracy
  25. znaczenie wysiłku pojedynczego człowieka w kształtowaniu gospodarki kraju
  26. Motyw ludzkiej pracy w malarstwie naturalistycznym
  27. a) Gustave Courbet „Kamieniarze”, „Kobiety przesiewające zboże”
  28. Pozytywny wymiar ludzkiej pracy na roli w „Chłopach” Władysława Reymonta
  29. podporządkowanie ludzkiej pracy rytmowi natury
  30. praca jako obowiązek człowieka wobec matki-ziemi
  31. „Ziemia obiecana” Władysława Reymonta – obraz poniżającej pracy w czasach narodzin kapitalizmu
  32. praca ponad siły i nędza robotników fabrycznych
  33. poświęcenie się pracy w imię pieniędzy i kariery, nie ideałów – postać Borowieckiego i innych fabrykantów
  34. Człowiek sprowadzony do roli zwierzęcia – obraz nieludzkiej pracy w literaturze łagrowej („Inny świat” Gustawa Herlinga-Grudzińskiego)

Wnioski:

  1. Wartości, niesione przez ludzką pracą, gdy człowiek świadomy jest jej sensu
  2. Krzywda człowieka, zmuszanego do pracy
  3. Praca jako przyjemność i kara – odwieczny obowiązek człowieka

Trud ludzkiej pracy w literaturze i malarstwie

Motyw ludzkiej pracy przewija się w literaturze i sztuce od samych początków, jest ona bowiem nieodłącznie złączona z ludzkim życiem. Jednak w zależności od konkretnych epok i kontekstu, nabiera różnego charakteru.. Praca jawi się zarówno jako przyjemność, sposób spełnienia zawodowego i osobistego, jak też jako przykra konieczność, związana z ludzkim trudem – zmęczeniem i potem. Może więc równie dobrze być katorgą, jak zbawieniem i sensem życia. W dużej mierze jest to skutkiem sytuacji, w jakiej znajduje się człowiek pracujący – jeśli praca jest wynikiem wolnego wyboru – jest wielką wartością. Jeśli natomiast jest wynikiem niewoli – staje się męką. Jednak w literaturze pojawia się także wątek trudu pracy, który jest wynagradzany przez jej efekty. Radość korzystania z owoców pracy nadaje jej głębokie znaczenie i szczególną wartość. Wtedy praca może przynosić satysfakcję, może też stać się celem i sensem ludzkiego życia.

W literaturze podkreślana bywa niezwykła różnorodność ludzkich zajęć. Praca może kojarzyć się z wysiłkiem fizycznym – uprawianiem ziemi, „oswajaniem” natury; jest aktywnością zawodową, dzięki której człowiek dąży do osiągnięcia kariery (i często pieniędzy); jest także wysiłkiem twórczym – jako praca ludzkiego umysłu (koncepcja rozpowszechniona przez Norwida). W zależności od tego znajduje różnorodne obrazy w literaturze. Również w sztuce zakres motywu pracy jest dość szeroki. Szczególnie popularne stało się przedstawianie ludzkiej pracy w konwencji naturalistycznej – przez malarzy realistów XIX w, a potem w propagandowych dziełach socrealistycznych. Sztuka skupia się szczególnie na obrazowaniu pierwotnego, podstawowego charakteru ludzkiego zajęcia – pracy fizycznej – na roli (nadając jej tym samym szczególny charakter jako czynności łączącej człowieka z naturą i z ziemią – rodzicielką), przy budowie. Kładzie szczególny nacisk na wysiłek trud pracy i nędzę warstw pracujących.

Z koncepcji biblijnej wywodzi się motyw pracy jako bolesnego obowiązku. Praca tam pojawia się bowiem jako konsekwencja grzechu pierworodnego – dopiero wygnani z raju pierwsi rodzice musieli w pocie czoła pracować, by zdobyć pożywienie czy schronienie. Odtąd praca stała się nieodłącznym elementem życia ludzkiego, rodzajem kary, na jaką człowiek skazany został za popełnienie grzechu. Podobne ujęcie pracy znaleźć można także w mitologii greckiej. Odbiciem biblijnego Raju – okresu absolutnej szczęśliwości – jest tam „złoty wiek” – który jawi się jako czasy wolne od pracy. W opowieściach o bogach i herosach praca staje się przede wszystkim karą – za zabicie swojej żony Herkulesowi narzucone zostaje wykonanie dwunastu niezwykle ciężkich prac (jak posprzątanie stajni Augiasza, zabicie hydry lernejskiej). Także Syzyf, za nieposłuszeństwo wobec bogów, ukarany zostaje obowiązkiem nieustannego wtaczania głazu na szczyt góry – przy czym jego wysiłek nie prowadzi do żadnego widocznego celu – głaz tuż przed szczytem zsuwa się z powrotem na dół, a Syzyf bez chwili wytchnienia musi wtaczać go ponownie, przez całą wieczność. Mit ten jest właśnie metaforycznym obrazem losu człowieka, skazanego na bezustanny trud i wysiłek działania, który do niczego faktycznie nie prowadzi – lecz jest narzuconym mu obowiązkiem.

Mimo to także w starożytności pojawia się nobilitacja trudu człowieczego – szacunek dla postaci, które wkładają wysiłek i staranie w pracę własnych rąk. W Piśmie Świętym w ‘Liście świętego Pawła do Tesaloniczan’ pojawia się wezwanie do samodzielnego wysiłku – a nie korzystania z owoców cudzej pracy. Mityczny Hefajstos – patron kowali i rzemieślników – przedstawiany jest często przy warsztacie pracy – a dzieła jego rąk (np. tarcza Achillesa) budzą powszechny podziw. Mimo że nie jest to praca lekka, okazuje się warta trudu w nią włożonego.

Szczególnie popularny motyw pracy ludzkich rąk pojawia się w epokach renesansu oraz pozytywizmu. Jednak w każdej z epok obraz pracy nabiera innego aspektu, wynika z innych tendencji oraz z potrzeb określonych czasów. Podczas gdy w renesansie ludzka praca przedstawiana jest jako wielka przyjemność, znak harmonii i ładu świata – związku człowieka z naturą, w pozytywizmie zaznaczane jest jej społeczne znaczenie, przypisywana rola umoralniająca i patriotyczna. Renesansowy charakter przedstawienia zajęć ludzkich ma charakter nieco wyidealizowany, pozytywistyczny natomiast cechuje się niezwykłym realizmem, wręcz naturalizmem.

W „Pieśni świętojańskiej o Sobótce” Jana Kochanowskiego odnaleźć można ideę wyższego sensu i boskiego ładu, zawartego w najprostszych gospodarskich pracach. W pieśni Panny XII przedstawiona jest apoteoza życia na wsi i prac polowych z tym związanych. Opisywana tu zajęcia gospodarskie nie są dla gospodarzy ciężarem, ale przyjemnością. Praca jest powołaniem człowieka, jego naturalną potrzebą – niezbyt uciążliwym obowiązkiem, którego dobre wypełnianie przynosi satysfakcję i szczęście. Utwór nabiera charakteru sielanki, trud pracy ustępuje miejsca jej zaletom. Podobny charakter pochwały pracy na roli ma także „Żywot człowieka poczciwego” Mikołaja Reja. Przez wprowadzenie zdrobniałych wyrażeń, czułych określeń, opisywane zajęcia ziemiańskie jawią się jako niezwykła przyjemność, niosą ze sobą radość. Prace na roli podporządkowane są porom roku, ziemianin wpisany jest więc w rytm natury – jest jej częścią. Codzienne obowiązki, mimo że niełatwe, nie są dla dobrego ziemianina uciążliwością, ale przynoszą mu satysfakcję i spokój ducha.

W kontraście do renesansowych sielanek postawić można nieco późniejszą ‘antysielankę’ – utwór „Żeńcy” Szymona Szymonowica. Jest to realistyczny obraz pańszczyzny – do głosu dochodzi przekonanie o ogromnym wysiłku fizycznym pracy na roli, piętnowane jest wykorzystywanie przez Starostę chłopów (np. przez obowiązek prac po zachodzie słońca – co jest niezgodne z prawami natury). Zamiast idealizacji pracy, eksponowany jest jej trud, zmęczenie chłopów, okrucieństwo nadzorcy. Jednak znaczenie ma tutaj fakt, że przedstawiony jest obowiązek pracy chłopów na ziemi pana. Uprawiając cudzą ziemię, nie mogą oni odczuwać satysfakcji z pracy, bo nie czeka ich za to nagroda w postaci owoców tej pracy. Bowiem trud pracy tylko wtedy ma sens, gdy korzystać można z jej efektów – nadać pracy wymiar ideologiczny.

Właśnie takie ideologiczne podejście do trudu ludzkich rąk pojawiło się w epoce pozytywizmu. Nigdy dotąd praca nie była wartością tak wysoko postawioną, nadrzędną wobec innych. Takie szczególne znaczenie wynika z ówczesnej sytuacji politycznej w Polsce. Po kolejnym nieudanym zrywie niepodległościowym w 1864r. zaczęto poszukiwać nowych dróg do wydźwignięcia kraju z niewoli. W warunkach po powstaniu styczniowym, gdy nasilił się terror (zwłaszcza w zaborze rosyjskim), ludność polska zaczęła trzeźwiej spoglądać na otaczającą rzeczywistość – wyzbyła się romantycznych idei walk niepodległościowych, które nie spełniły swojego zadania. Możliwość ratunku odnaleziono nie w walce orężnej, ale w codziennej, żmudnej i wytrwałej pracy. Sens odnajdywano w gromadzeniu środków materialnych, w szerzeniu nauki i oświaty, w zjednoczeniu się wszystkich warstw we wspólnej pracy. Bowiem tylko społeczeństwo zamożne, zorganizowane i oświecone ma szansę zrzucić z siebie z jarzmo niewoli. Trud pracy nabierał więc charakteru moralnego i patriotycznego obowiązku, stając się podstawą do walki z zaborcą. Praca miała ocalić społeczeństwo i polskość, okazywała się dla kraju cenniejsza niż oddanie życia za ojczyznę. Pojawiły się postulaty „pracy organicznej” – wspólnego, codziennego wysiłku wszystkich obywateli – którzy są częścią organizmu państwowego; oraz „pracy u podstaw” – tj. szerzenia oświaty wśród warstw najuboższych, głównie mieszkańców wsi.

W pozytywizmie pojawił się też czysto moralny aspekt ludzkiej pracy. Stosunek człowieka do pracy stał się miernikiem jego wartości, kryterium etycznym. Dla wielu staje się ona przyjemnością – gdy odkryć mogą swoją użyteczność dla innych, sprawdzić swoje umiejętności. Praca jest też czynnikiem, który wyzwala zrozumienie i szacunek dla drugiego człowieka, poszanowanie dla materialnych owoców wysiłku. Jest czynnikiem jednoczącym ludzi, a więc wprowadzającym harmonię i jedność społeczeństwa (w przeszłość odeszła romantyczna idea indywidualizmu i buntu przeciw światu). Praca okazuje się więc rozwiązaniem na wszystkie problemy – dzięki swojej mocy odradzającej, umoralniającej, jednoczącej.

Swoistym peanem na cześć ludzkiej pracy – zapisem jej pozytywistycznego etosu – jest powieść Elizy Orzeszkowej „Nad Niemnem”. Idea pracy, jako kryterium wartości człowieka pojawia się już w legendzie o Janie i Cecylii – założycielach rodu Bohatyrowiczów. Osiedlili się oni bowiem przed wiekami na dzikich terenach nad Niemnem – w przystosowanie terenu do życia wkładając niezwykły trud. Wytrwale karczowali lasy, uprawiali ziemię – własną pracą udało im się ujarzmić dziką naturę. Na terenach tych stworzyli wspaniale prosperującą osadę. Otrzymali za to od króla wyrazy uznania – w postaci nadania im symbolicznego nazwiska Bohatyrowiczów. Bowiem bohaterem można być nie tylko dzięki udziałowi w walce, ale też dzięki wysiłkowi własnych rąk – cierpliwym, codziennym dokładaniu własnej cegiełki do gmachu ludzkiej cywilizacji.

Dalej w utworze ukazane jest życie polskiego zaścianka – Bohatyrowiczów oraz ubożejącej szlachty – Korczyńskich. Dla Bohatyrowiczów praca na roli jest źródłem bytu – zapewnia im przetrwanie, jest źródłem utrzymania. W zajęcia gospodarskie wkładają więc swój trud i wysiłek – ziemia ich za to wynagradza swoimi plonami. Dzięki pracy na roli utrzymują oni żywy kontakt z przyrodą – w pewien sposób praca niesie im przyjemność. Anzelm czy Janek Bohatyrowicz dla ludzkiej pracy okazują szacunek, nie boją się fizycznego wysiłku. Podobnie Justyna – panna wychowywana na dworze – nie waha się przed podjęciem pracy na roli. To właśnie ta praca i wspólne idee łączą ja z Jankiem Bohatyrowiczem (wspólny stosunek do pracy jest gruntem, na którym wyrosnąć może ich miłość). Sposób życia Bohatyrowiczów jest dla niej obrazem wartościowej egzystencji – jakże różnej od pasożytniczego życia we dworze. To właśnie uczestnicząc w pracach na roli, odczuwa ona prawdziwą radość, czuje, że żyje. Rodzina Bohatyrowiczów jest także nośnikiem wartości patriotycznych (ukazany jest więc związek fizycznej pracy i idei narodowych). Pamiętają oni o narodowych tradycjach – pamięć ta zawarta jest w ich kulcie mogiły powstańczej, w szacunku, jaki okazują narodowej historii (także stosunek do powstania, podobnie jak do pracy, jest wyznacznikiem wartości człowieka – Bohatyrowicze oba te kryteria spełniają pozytywnie). Na przykładzie Bohatyrowiczów ukazane są same zalety pracy – mimo jej trudu, sprawiać może ona prawdziwą przyjemność, uczyć ludzi wytrwałości, poszanowania i miłości przyrody, budować między nimi trwałe więzi.

Także wśród mieszkańców dworu odnaleźć można przykłady poświęcenia się pracy. Hasło pracy u podstaw realizuje Witold – ucząc chłopów posługiwania się maszynami w uprawie ziemi. Prezentuje on dojrzałe podejście do swojego zajęcia – świadomy jest, że najpierw należy ich nauczyć, potem dopiero wymagać efektów. Dla Benedykta ziemia jest ostoją polskości – za wszelką cenę pragnie ją zachować (uchronić od sprzedaży). To dla samej idei patriotycznej Benedykt zapamiętale pracuje, bezgranicznie się poświęca . Jednak, osaczony przez kolejne kłopoty gospodarskie i rodzinne, stopniowo traci wolę i ochotę do pracy – co gorsza, nie odnajduje już poczucia sensu tego, co robi. Praca staje się dla niego przykrym obowiązkiem – ale mimo to nie potrafi się jej wyrzec – bo jest ona jedynym sensem jego życia. Także Andrzej Korczyński – który zginął w powstaniu – początkowo pragnął poświęcenia się idei pracy u podstaw – marzył o zbrataniu się klas, często przebywał wśród chłopów. Jego żona zajmowała się uczeniem wiejskich dzieci.

Trud podejmowania pracy wynika nie tylko z samych idei, tłumaczących sens pracy i konieczności zapewnienia sobie środków do życia, ale także ze zwykłej ludzkiej potrzeby. Przykładem może być tutaj Marta – która podejmowała się pracy – prowadzenia domu swojemu bratu Benedyktowi, bo pragnęła być komuś potrzebna. Człowiek bowiem najbardziej boi się bezużyteczności – od której praca jest w stanie wybawić.

Praca jawi się jako pewien wspólny ideał, łączący ludzi, jej się poświęcających. Ci, którzy ideał ten odrzucili – jak np. Emilia Korczyńska czy Zygmunt, podlegają ocenie zdecydowanie negatywnej. Są oni uosobieniem próżności. Wystawne życie we dworze, podczas gdy gospodarstwo boryka się z problemami, jest wyrazem moralnej zgnilizny i pasożytnictwa. Gnuśne życie prowadzi do wewnętrznej pustki, ale także i do nieprzydatności społecznej danej osoby – a więc do braku wartości patriotycznych. Dlatego też tak ostrej krytyce podlega np. postać Zygmunta – uważającego się za artystę – malarza. W polskim krajobrazie nie potrafi on odnaleźć natchnienia – bo nigdy spróbował zrozumieć i spróbować wczuć się w polskość przez aktywny kontakt z naturą podczas pracy na roli. W dużej mierze taki stosunek do pracy wynika z wychowania – pisarka zdaje się wskazywać, że ideały takie trzeba wpajać już od dziecka, kształtując młodego człowieka w poszanowaniu i kulcie pracy.

W powieści Orzeszkowej trud pracy jest więc czynnikiem decydującym w życiu głównych bohaterów. Ukazany jest zarówno fizyczny wysiłek przy uprawie roli – jako czynnik umoralniający, jak i trud ‘pracy u podstaw’ o znaczeniu odradzającym. Całościowo przedstawione są wartości, jakie praca niesie ze sobą, a także motywy jej podejmowania. Praca w powieści urasta więc do roli sacrum, królowej wszystkich wartości – zgodnie z założeniami idei pozytywistycznych.

Innym ważnym utworem, dotykającym pozytywistycznej idei pracy (mimo że powstałym nieco później – bo w Młodej Polsce)- jej trudu i sensu – jest „Siłaczka” Stefana Żeromskiego. Dotyka ona problemu pracy u podstaw. Główną, tytułową bohaterką jest Stanisława Bozowska – młoda, zdolna dziewczyna, która rezygnuje z sukcesu osobistego (odrzuca proponowane jej stypendium naukowe w Paryżu), by poświęcić swoje życie nauczaniu wiejskich dzieci. Jej postępowaniu przyświecają szczytne ideały pozytywistyczne, by poprawić los polskiej wsi. Jednak jej postawa zestawiona jest z postawą doktora Obareckiego – który również osiadł na wsi – w Obrzydłówku – powodowany podobnymi motywami (szerzenia świadomości medycznej wśród chłopów), jednak po kilku latach jego wewnętrzny entuzjazm wypalił się – zrezygnował ze swoich marzeń i celów. Stanisława jednak do samego końca wierna jest idei pracy u podstaw – nie jest w stanie wyrzec się idei zmieniania świata. Wybrana wioska jest miejscem ciemnym, zacofanym – dzięki trudowi Stasi istnieje jednak możliwość, by świat ten nieco ulepszyć. Stasia, mimo wątłego zdrowia, określona jest mianem ‘siłaczki’ – bo dzięki swojemu uporowi, odrzuceniu strachu przed wyczerpującą pracą, wykazała się ona godną podziwu siłą wewnętrzną. Za swoje ideały Stasia zapłaciła życiem – warunki, w jakich żyła spowodowały jej osłabienie i chorobę – umiera na tyfus. Mimo to cały trud jej pracy – by „nieść kaganek oświaty” ludowi – nie poszedł na marne. Z tym, że w utworze podkreślone są raczej nie efekty wyczerpującej pracy, ale sama przyświecająca idea i umiejętność całkowitego poświęcenia się dla dobra sprawy (pomimo otaczających przykładów rezygnowania z pozytywistycznych idei – w tym przypadku doktora Obareckiego).

Powieścią pozytywistyczną, skupiającą się na idei pracy – jednak nie w środowisku wiejskim, lecz miejskim – jest „Lalka” Bolesława Prusa. W samej postaci głównego bohatera, Stanisława Wokulskiego, zauważyć można koncepcję pozytywistyczną kształtowania własnego losu wytrwałą pracą. Stanisław całe życie pnie się po szczeblach kariery – wszystko zawdzięczając własnemu włożonemu wysiłkowi. Pracuje, by zdobyć pieniądze na swoje wykształcenie, mozolnie zgłębia tajniki wiedzy przyrodniczej, która go fascynuje – kontakt z uczonymi pozwala mu rozwijać swoje pasje naukowe. W dojrzałym już wieku, gdy Wokulski zostaje kupcem, jego dewizą staje się, by robić wielkie interesy, a tym samym rozwijać gospodarkę kraju. W swój sklep wkłada on mnóstwo wysiłku – który procentuje w postaci osiągniętego przez niego sukcesu materialnego. Majątku dorabia się szlachetną i uczciwą pracą, zaradnością i konsekwencją -przejąwszy sklep Minclów doprowadza własnoręcznie do rozkwitu. Praca staje się całym sensem jego życia – nawet już jako kierownik sklepu, człowiek bogaty, codziennie zasiada w swoim sklepie, by nadzorować pracę subiektów. Ukazany jest wymiar ludzkiej pracy i wytrwałości jako środku do osiągnięcia założonych celów

Jednak kryteria, jakimi kieruje się Wokulski, nie są wyłącznie materialne. Pragnie on zrobić coś dla ludu – przechadzając się po Powiślu warszawskim widzi przerażającą nędzę mieszkających tam robotników, którzy mimo ciężkiej pracy nie są w stanie zarobić na zaspokojenie podstawowych potrzeb. Dostrzega niesprawiedliwość społeczną i pragnie ‘przebudowania społeczeństwa od nowa’ – zmian społecznych, w których to ludzka praca i wysiłek, a nie pochodzenie społeczne powinno gwarantować sukces zawodowy. Stanisław poświęca się także pracy charytatywnej – ofiarowując znaczne sumy na towarzystwa dobroczynności – jednak sam widzi, że nie przynosi to większego efektu – przypomina raczej łatanie dziur w rozsypującym się gmachu.

Jego nowoczesna postawa – jako młodego kapitalisty – nie przynosi mu jednak spełnienia w życiu osobistym. Zakochany w Izabeli Łęckiej – salonowej lalce – naraża się na zjadliwe komentarze, dotyczące ‘brudzenia sobie rąk’ osobistą aktywnością zawodową. Wokulski, na żądanie Łęckiej jest w stanie zrezygnować z prowadzenia sklepu (mimo że stanowi to cały sens jego życia), oddać się ‘przymusowej bezczynności’ arystokratów. Uwidacznia to szkodliwe podejście arystokracji do problemu pracy.

Trud pracy w „Lalce” nabiera przede wszystkim znaczenia gospodarczego dla całego kraju – w ten sposób spełnia pozytywistyczny ideał odrodzenia (ekonomicznego) kraju przez pracę wszystkich obywateli. Powieść bowiem pełna jest obrazów cichej, cierpliwej pracy wielu ludzi (m.in. robotników z Powiśla, pracy naukowej Geista, pracy licznych kupców i interesantów). Jest to znakiem wspólnej pracy wielu warstw dla jednego celu. Jedynie gnuśność arystokracji, na zasadzie kontrastu z pracowitością mieszczaństwa, zasługuje na całkowite potępienie.

Właśnie w czasie, gdy w literaturze kwitł pozytywizm, w sztuce pojawił się nurt naturalizmu – skupiający się przede wszystkim na realistycznym oddaniu fizycznej pracy ludzkich rąk. Francuski malarz, Gustav Courbet, przedstawiał w swoich obrazach zajęcia kamieniarzy, wieśniaków. Jednak dzieła te, w przeciwieństwie do emocjonalnego podejścia literatury do tego tematu, wydają się nie wyrażać osobistego komentarza autora. „Kamieniarze” Courbeta stanowią obiektywny wizerunek ludzkiej pracy – raczej dokument niż ocenę. Podobnie inne jego dzieło – „Kobiety przesiewające zboże” – gdzie zupełnie brakuje patetyzmu i społecznego wymiaru ludzkiej pracy, zauważalna jest natomiast prosta radość i spokój, płynące od pracujących kobiet. W obrazie tym odnaleźć można autentyzm przedstawienia, prostotę i promieniujące życie – jest to wielka pochwała trudu ludzkich rąk, nadającej człowiekowi godność.

Podobny wymiar ludzkiej pracy zawarty jest w wielkiej ‘chłopskiej epopei’ – „Chłopach” Władysława Reymonta. Dostrzec tam można głęboki sens zajęć mieszkańców wsi – dzięki którym ich życie zostaje złączone z życiem natury. Prace polowe podporządkowane są upływającym porom roku -to one wyznaczają rytm życia mieszkańców, wpisując ich egzystencję w cykliczny odwieczny proces obumierania i narodzin. Prace na polu, jakie wykonują, wymagają wiele wysiłku i poświęcenia, stanowią jednak obowiązek człowieka wobec ziemi – matki-żywicielki.

W „Chłopach” pojawia się koncepcja pracy jako pierwszego i najważniejszego elementu ludzkiej egzystencji. Stąd też ocena konkretnych postaci warunkowana jest także ich podejściem do pracy. Na szacunek społeczności lipieckiej zasługuje przykładna gospodyni, spełniająca swoje obowiązki, a nie Jagna – która stara się ich unikać. Praca jest bowiem czynnikiem w pewnym sensie ‘uświęcającym’ człowieka, nadającym mu godność (np. scena umierania Boryny). Bohaterowie zostali przywiązani do ziemi i najważniejszym ich zadaniem jest właśnie troska o nią. Odpowiednie spełnianie tego zadania przynosi im same korzyści – dobrobyt materialny, spokój sumienia.

Jednak Reymont, jako piewca życia wpisanego w rytm natury, w innej swojej powieści – „Ziemia obiecana” wydaje się udowadniać, że uświęcający wymiar ludzkiej pracy związany może być jedynie z życiem na wsi, bliskością z naturą. W powieści tej, ukazującej początki kapitalizmu w przemysłowej Łodzi, prezentowane są przerażające obrazy nędzy i poniżenia robotników fabrycznych. Pomimo całego wysiłku i pracowitości, nie są oni w stanie zarobić na przyzwoitą egzystencję. Zmuszani do pracy ponad siły przez fabrykantów, niszczeją oni zarówno fizycznie, jak i duchowo – miasto jawi się jako potwór – moloch, pochłaniający ich życia. Większość z nich, pochodzenia chłopskiego, nie potrafi odnaleźć się w fabrycznej hali. Paradoksalnie, to właśnie chęć poprawy własnego bytu, łatwego zarobku, skłania ich do opuszczenia rodzinnego gospodarstwa.

Praca w fabryce jawi się jako zajęcie, odbierające człowiekowi godność (motywy wykorzystywania seksualnego pracownic przez fabrykanta, poniżania się robotników, by nie stracić pracy czy zdobyć chleb), przemieniające człowieka niemal w harujące zwierzę – praca bowiem wypełnia większość ich czasu. Życie pojedynczego robotnika nie liczy się dla fabrykanta – jest on tylko pewnym ‘trybikiem’ w wielkiej fabrycznej machinie – który równie dobrze można zastąpić innym. Wypływa to z samego pojęcia pracy kapitalistycznej – nie dla własnej satysfakcji, czy ideałów, ale wyłącznie dla pieniędzy.

Tą przerażającą sytuację pragnie zmienić główny bohater, Borowiecki. Początkowo wypełniony jest on ideałami stworzenia fabryki, zapewniającej robotnikom dobre warunki pracy, odpowiednie wynagrodzenie i opiekę. Jednak i on prędko rezygnuje z ideałów, poświęcając się wyłącznie karierze. On także pracuje ponad siły – dzięki zaradności i wytrwałości udaje mu się osiągnąć sukces. Jednak stopniowo uczy się on także zasady każdego łódzkiego fabrykanta – że uczciwość się nie opłaca. Dzięki tej zasadzie udaje mu się zamienić cały swój trudy pracy na korzyści materialne.

Także przerażające obrazy trudu ludzkiej pracy – jej siły niszczącej – pojawiają się w literaturze łagrowej. Więźniom obozów koncentracyjnych i łagrów, przez zmuszanie ich do nieludzkiej pracy, odebrana zostaje godność. W książce Gustawa Herlinga-Grudzińskiego więźniowie sprowadzeni zostają do roli zwierzęcia, wykonującego swoją pracę. Głodowe racje żywności, wykorzystywanie więźniów buduje między nimi wrogość i nienawiść, prowadzi do wzajemnych donosów, aktów brutalizmu. Mimo to autor nie traci wiary w człowieka – niektórzy z bohaterów potrafią zachować resztki człowieczeństwa – przez akty buntu, czy pamięć o świecie ‘za ogrodzeniem’. W kontekście zmuszania człowieka do nadludzkiej pracy, która faktycznie nie przynosi człowiekowi żadnej korzyści, tragicznie brzmi hasło umieszczone nad bramą obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu: „Arbeit macht frei” („Praca czyni wolnym”).

Motyw pracy w literaturze nabiera więc bardzo różnorodnego charakteru. Jak udowadnia literatura pozytywizmu, może stanowić wielką wartość, czynnik służący odrodzeniu kraju, czyniący człowieka lepszym. Rzetelnie wykonywana praca, mimo uciążliwości, może budować ludzką godność, przyczyniać się do tworzenia więzi międzyludzkich. Jednak tylko wtedy będzie miała ona sens, gdy człowiek będzie świadomy jej pożytku – będzie mógł zbierać owoce swojej pracy. Najczęściej takie pojęcie pracy wiąże się z zajęciami gospodarskimi na wsi. Praca nabiera wtedy znaczenia przez swój wymiar pierwotny – jako podstawowy obowiązek człowieka wobec swoich bliskich i wobec natury. Natomiast zupełnie innego charakteru nabiera praca, do której człowiek jest zmuszany – jako niewolnik, więzień, czy anonimowy wyrobnik. Człowiek staje się wtedy jedynie podmiotem – maszyną, wykonującą swoje zadanie. Odbierana mu jest przez to godność ludzka, prawo wolnej woli. W tym kontekście trud ludzkiej pracy nie odbija się w jej efektach – gdy jeden człowiek pracować musi na drugiego, wyżej postawionego. Literatura pokazuje tragiczne obrazy i skutki takiej działalności. Praca w tym wypadku staje się dla człowieka krzywdą, prowadzi do bólu i nieszczęścia.

Praca jest nieodłącznie związana z ludzkim losem. Jak pokazują przykłady, może być zarówno przyjemnością jak i karą, może być obrazem piękna i okrucieństwa. Jednak w każdym wypadku jest podstawowym ludzkim obowiązkiem, wymagającym trudu i poświęcenia.

BIBLIOGRAFIA Literatura podmiotu:

  1. Jan Kochanowski – „Pieśń świętojańska o Sobótce”
  2. Mikołaj Rej – „Żywot człowieka poczciwego”
  3. Szymon Szymonowic – „Żeńcy”
  4. Eliza Orzeszkowa – „Nad Niemnem”
  5. Stefan Żeromski – „Siłaczka”
  6. Bolesław Prus – „Lalka”
  7. Władysław Reymont – „Chłopi”
  8. Władysław Reymont – „Ziemia obiecana”
  9. Gustaw Herling-Grudziński – „Inny świat”

Literatura przedmiotu:

  1. Stefan Kieniewicz – „Dramat trzeźwych entuzjastów. O ludziach pracy organicznej”
  2. Aleksander Świętochowski – „Publicystyka pozytywizmu” (z artykułu „Praca u podstaw”)

Materiały dodatkowe:

  1. Reprodukcje obrazów Courbeta (można też np. Jeana Francois Milleta, np. „Kobiety zbierające ziarno”)
  2. Można dodatkowo odnieść się do realistów polskich – Aleksandra Gierymskiego (np. „Powiśle”), Wyczółkowskiego (np. „Kopanie buraków”)
Reklamy

Fraszki Kochanowskiego w szkole

Praca magisterska z Lublina

Inne epitety nie tyle określają cechy przedmiotu lecz ze względu na swój charakter wartościujący wyrażają przede wszystkim stosunek podmiotu do przedstawionego we fraszce świata: „pracowite pszczoły”, „najpłodniejszy szczep” (tu także dodatni, nobilitujący sens czasownika „szlachci”). Nietrudno zauważyć, że za wartości dodatnie uważa się takie, które można by nazwać „gospodarskimi” (pracowitość, płodność).

Cenniejsze jednak od pomnażania dóbr materialnych okazują się walory natury i dobroczynne oddziaływanie na psychikę człowieka piękna przyrody, jej spokoju i harmonii.

Wiąże się z tym funkcja trzeciej, najliczniejszej grupy epitetów takich, jak: „chłodne wiatry”, „wonny kwiat”, „cichy szept”, „słodki sen” (tu takie okoliczniki sposobu, pełniące podobną rolę: „wdzięcznie narzekają”, „sprawić umiem snadnie”, „łacno (…) przypadnie”).

Wyrażają one (wspólnie z epitetami wartościującymi) postawę podmiotu wobec czarnoleskiego świata. Ze względu na swój walor emocjonalny współtworzą one także nastrój lipcowej błogości, kojącego spokoju.

Ów klimat kojącej łagodności ewokowany jest także przez zabieg, który można by nazwać stopniowaniem wrażeń słuchowych.

Najpierw więc mamy wzmiankę o gwarze ptasich głosów z dyskretną, sugestią onomatopeiczną „tu słowicy, tu szpacy wdzięcznie narzekają”, potem obraz kojarzący się z brzęczeniem pszczół cichszym od ptasich, zwłaszcza szpaczych „narzekań”, zbierających miód z lipowego kwiatu, by zakończyć się próbą oddania jeszcze cichszego szelestu liści:

„A ja swym cichym szeptem sprawić umiem snadnie,

Że człowiekowi łacno słodki sen przypadnie”.17

Narzekanie słowików i szpaków mieszkających w koronie lipy, wonny zapach jej kwiatów i brzęczenie pszczół zsyłają strudzonemu gościowi słodki sen.

Z drzewami wiązano różne wyobrażenia, że pod wybranymi drzewami ludzie mogą usnąć. Jednak nie zawsze jest to sen pożyteczny. Wierzono, że niektóre z drzew mogą sprowadzić na człowieka sen długotrwały, letarg, ale także sen „dobry”, słodki. Tak jest w przypadku lipy. Fraszka Kochanowskiego wyróżnia lipę jako drzewo „dobre”, dostarczające dobroczynnego snu.

W zakończeniu sięgającym do antycznej mitologii pojawia się porównanie lipy z jabłoniami rosnącymi w hesperyjskim ogrodzie:

„Jabłek wprawdzie nie rodzą, lecz mię pan tak kładzie

Jako szczep najpłodniejszy w hesperyjskim sadzie”.18

W Ogrodzie Hesperyd rosły drzewa wyjątkowe, niezwykłe – bowiem rodziły złote owoce. Lipa została przez poetę przyrównana do drzewa niezwykłego, chociaż nie wydaje owocu uznana została za „najpłodniejszy szczep”.

Jadwiga Kotarska tak pisze „w porównaniu lipy z jabłoniami „hesperyjskiego sadu”, rodzącymi złote owoce, wyraża się poetyzacja sytuacji i zdarzeń powszednich, liryzm codzienności, nadanie swojskiemu drzewu rangi rośliny z ziemskiego raju.19

Obok pochwały zalet drzewa, we fraszce podkreślona jest harmonia między człowiekiem a naturą, oraz związek ze sferą poezji. Ten związek lipy z twórczością poetycką staje się wyraźniejszy w dwóch pozostałych fraszkach jej poświęconych.

We „Fraszce” III, 6 gość do którego zwraca się lipa, zostaje dodatkowo określony za pomocą epitetu „uczony”:

„Uczony gościu, jeśli sprawą mego cienia

uchodzisz gorącego letnich dni promienia,

Jeśli lutnia na łonie i dzban w zimnej wodzie

Tym wdzięczniejszy, że siedzisz i sam przy nim

W chłodzie

Ani mię za to winem, ani pój oliwą

 Ale mię raczej daruj rymem pochwalonym,

Co by zazdrość uczynić mógł nie tylko płonym,

Ale i płodnym drzewom: A nie mów: „Co lipie

Do wirszów” ”skaczą lasy gdy Orfeusz skrzypie”20

Kochanowski dokonał nobilitacji lipowego zacisznego ustronia, podnosząc je do rangi miejsca obdarzonego opieką Muz, sprzyjającego twórczej pracy. W zamian za użyczenie swego cienia drzewo żąda dla siebie dodatkowej zapłaty. Tym do kogo się zwraca, nie jest gospodarz, lecz „gość”, któremu przecież nic nie zawdzięcza. Stąd też apostrofa do gościa: „Ale mię raczej daruj rymem pochwalonym”. Wiara w nieśmiertelność poezji pociąga za sobą chęć uwiecznienia w niej szczególnie cennych i godnych rzeczy.

Lipa stara się nadal podkreślić swoją wyjątkowość, ale w stosunku do owocowych drzew ma pewne kompleksy. Dlatego prosi, aby ów rym był wyjątkowy, tak że wzbudziłby zazdrość zarówno płonych jak i płodnych drzew. To niezwykłe życzenie wzbudziło zdziwienie gościa, „co lipie do wirszów”21 – odpowiedź stanowi argument: „Skaczą lasy gdy Orfeusz skrzypie”22.

Bardzo interesujące jest tutaj zakończenie. Pojawia się w nim wspomnienie Orfeusza , mitycznego trackiego króla-pieśniarza, który swoją gra na lirze umiał obłaskawiać najdziksze bestie, poruszyć góry i drzewa, wstrzymywać rzeki w ich biegu.

Według Jacka Sokolskiego kluczem do właściwego rozumienia tego fragmentu jest zamykający cały wiersz czasownik „skrzypie” czyli skrzypi, a więc gra na skrzypcach. Skrzypce zaś tradycyjnie wytwarzano w Polsce z lipowego właśnie drewna.23

Nie wiemy jakim wierszem ów „uczony gość” spróbował uczcić lipę. Znane są tylko skutki tej próby przedstawione w ostatniej już fraszce Kochanowskiego, poświęconej czarnoleskiej lipie, najkrótszej i w całości wypełnionej skargą nieszczęsnego drzewa:

„Przypatrz się gościu, jako on list mój zielony

Prędko uwiądł, a już mię przejźrzeć z każdej strony

Co mniemasz, tej przygody nagłej za przyczyna?

Ani to mrozów, ani wiatrów srogich wina.

Lecz mię złego poety wirsze zaleciały,

Tak iż mi tylko przez smród włosy spaść musiały”24.

Nie takiego wiersza oczekiwała lipa. Ten wypełniony złośliwą ironią utwór mógłby wskazywać na fakt, że pod czarnoleską lipą, odbywały się jakieś poetyckie spotkania. Można również przypuszczać, że poprzednia fraszka była zachętą, by któryś z gości spróbował ułożyć wiersz na zadany temat a fraszka 7 – prześmiewczym skwitowaniem tej próby.

Stara lipa poety nie doczekała schyłku XVIII wieku, kiedy obudziło się pewne zainteresowanie Czarnolasem i pamiątkami po Janie Kochanowskim. Tomasz Palacz na podstawie wpisów do Czarnoleskiej Księgi Pamiątkowej określił liczbę zwiedzających na kilkanaście tysięcy.25 Nie było to mało. Przy tym księga nie rejestrowała wszystkich. Założona została dopiero w 1844 roku, kiedy narastający przeszło od półwiecza przypływ gości uświadomił taką potrzebę.

Bywali tam badacze twórczości poety i historycy, a także i literaci i publicyści, odwiedzali Czarnolas rysownicy i malarze. Długą listę podróżników do czarnoleskiego Tusculum Kochanowskiego otworzył w 1782 roku Ignacy Krasicki. Był również Tadeusz Czacki, który zabrał jako pamiątkę po poecie cegłę z budynku uchodzącego za posiadłość domu Kochanowskiego.

Na początku lat dwudziestych XIX wieku przebywał w Czarnolesie Kazimierz Władysław Wójcicki, badając tajemnicę końca lipy, poety i stanu innych pamiątek.

Odwiedzali rodzinne strony Kochanowskiego zauroczeni nim poeci: Cyprian Kamil Norwid, Władysław Wężyk także Kornel Ujejski i Teofil Lenartowicz.

Podróżnicy do Czarnolasu bezskutecznie pytali o lipę poety. Najsłynniejsze drzewo poezji polskiej przetrwało dłużej od dworu, czy innych materialnych świadectw po Kochanowskim, ale i jego nie widzieli i nie opisali nawet pierwsi goście Czarnolasu. Powalona wcześniej, uległa zatracie, ale miejsce, gdzie rosła przez kilka stuleci, zachowała tradycja, przekształcając je w symbol więzi człowieka z przyrodą i poezji z życiem.

Już Ignacy Krasicki skarżył się:

„Darmo szukałem w odmianie wieczystej

owej rozkosznej lipy rozłożystej,

Pod której niegdyś ulubionym cieniem wdzięcznym

Mąż wielki rozrzewniał się pieniem”26.

Nie mógł jej znaleźć, ponieważ 12 lat wcześniej, w 1770 roku, jak zgodnie stwierdzają świadkowie drzewo to przestało istnieć. Jeśli stara lipa rzeczywiści przetrwała do tej pory, a były wątpliwości co do tego, musiała być z całą pewnością drzewem wiekowym i w naturalny sposób umierającym ze starości.27 Potwierdza to zresztą Klementyna z Tańskich Hoffmanowa, a później także relacja „Kuriera Warszawskiego”, oparta na świadectwie gospodarza z Czarnolasu – Antoniego Kolaka. Miał on w młodości widzieć lipę, jako mocno spróchniałą i w wierzchołku uschniętą.

Są natomiast w literaturze dwie rozbieżne wersje ostatecznego końca sędziwego drzewa. Klementyna z Tańskich Hoffmanowa informuje: „Mylnem podaniem urosła wieść jakoby ją w końcu zeszłego wieku świętokradzka ręka ścięła. Jest jeszcze dziś w Czarnolesie, a przynajmniej był w 1826 roku, stary gospodarz nazwiskiem Pierzchała, który pamiętał jako się wywróciła sama spróchniawszy zupełnie. Miejsce, gdzie stała, mieszkańcom Czarnolasu dotąd jest wiadome”28.

Pewniejsza jest jednak relacja Kazimierza Władysława Wójcickiego, który w latach dwudziestych XIX w. zebrał w Czarnolesie dane o ostatnich chwilach lipy Kochanowskiego; gdym zwiedzał Czarnylas i zbierał troskliwie podania miejscowe, dowiedziałem się, że ekonom zarządzający Czarnolesiem, gdy mu na podwórzu zdała się zawadzać owa stara lipa, bo zasłaniała widok z okna na zabudowania dworskie, kazał ją ściąć i przez zimę całą miał z niej dosyć paliwa. Z wiosną i pień ogromny wykopał, ażeby po niej żadnego śladu nie pozostało”29.

Wersję tę powtórzył Michał Wiszniweski: „sławną lipę całkiem wydrążoną, dopiero przed kilku laty ekonom Czarnolesia na drewka zrąbał, a z wielkim Xnej Jabłonowskiej, Dziedziczki tej wsi, żalem”30, a Teofil Lenartowicz napisał:

„Drzewo, które pociągało serca ku tym stronom

Lipę twoją, pijanica wyrąbał ekonom”31

Nie złagodzi prawdy o tym zdarzeniu późniejsze tłumaczenie, że ekonom nie zrozumiał rozkazu dzierżawcy Czarnolasu Łopuszańskiego, który wyjeżdżając z majątku, polecił mu oczyścić z narośli stare drzewo. Jeśli nawet tak było, fakt bezmyślnego zniszczenia lipy poety daje pogląd na ówczesny stosunek czarnoleszan, a szerzej ujmując – społeczeństwa polskiego do poety i pamiątek po nim. Po 1824 roku Magdalena Lubomirska położyła na miejscu gdzie rosła lipa płytę kamienną o dł. 290 cm i szer. 200 cm. Przekątna tej płyty według podania miała wyobrażać średnicę tego drzewa. Jeśli przyjąć ten przekaz za pewny lipa Kochanowskiego miała by wymiar z pewnością przesadzony i nie osiągalny przez ten gatunek drzew.

17 J. Kochanowski, Fraszki, opr. J. Pelc, Wrocław 1991, s. 170

18 ibidem

19 J. Kotarska, Co lipie do wirszów? Drzewa arkadii ziemiańskiej, [w:] Literacka symbolika roślin, pod

red. A. Martuszewskiej, Gdańsk 1997, s. 41

20 J. Kochanowski, Fraszki, oprac. J. Pelc, Wrocław 1991, s. 182

21 ibidem

22 ibidem

23 J. Sokolski, Lipa, Chiron i labirynt, Wrocław 1998, s. 63

24 J. Kochanowski, op. cit., s. 192

25 T. Palacz, Jan Kochanowski w Radomskiem, Radom 1998, s. 56

26 I. Krasicki, Podróż z Warszawy. Do księcia Stanisława Poniatowskiego [w:] Dzieła I. Krasickiego,

Lipsk 1834 t. I, s. 215

27 T. Palacz, Czarnolas Jana Kochanowskiego, Lublin 1995, s. 110

28 K. z Tańskich Hoffmanowa, Jan Kochanowski w Czarnolesie, Kraków 1898, s. 132

29 K. Wójcicki, Szczątki domu J. Kochanowskiego w Czarnym Lesie. Tygodnik ilustrowany 1869, s. 442

30 M. Wiszniewski, Historia literatury polskiej, Warszawa 1840, t. I, s. 185

31 T. Lenartowicz, O Satyrze albo leśnym mężu [w:] T. Lenartowicz Poezje, Warszawa 1968, s. 343

Technologia kształcenia

Michael Molenda – technologia kształcenia

Szybkie wyłanianie się nowych technologicznych trendów rozwojowych, łączenie się poprzednio wyraźnie rozdzielonych mediów takich jak wideo i tekstowy przekaz komputerowy w nowy cyfrowy format, oraz towarzyszące zmiany w sferze ekonomicznej czynią niezwykle trudnym pewne określenie tendencji i mierzenie istoty zmian. Na przykład, do teraz wydawało się ważnym liczenie szkół mających komputery lub dostęp do Internetu. Liczby te tracą znaczenie wraz z osiąganiem ogólnego dostępu do Internetu w Stanach Zjednoczonych

Uwaga skupia się na sposobach wykorzystywania i konsekwencjach tych sposobów: dokładnie jak nauczyciele wykorzystują oparte na komputerach media w procesach kształcenia? Jaki jest wpływ tego wykorzystania na osiągnięcia uczniów…na role nauczyciela i profesora…na wynagrodzenie praktyka…na prawa autorskie…na relacje władzy? Te pytania są dużo trudniejsze do obserwacji i mierzenia.

Jasne się staje, że doświadczamy déjà vu obserwując odpowiedź instruktorów na dzisiejsze nowe media, porównywalną do sposobów reakcji na poprzednie media, takie jak film, radio i telewizja. Nowy środek przekazu wyłania się z wielkim hukiem. Nacisk społeczny skłania do włączenia go w system kształcenia. Szkoły i koledże nabywają wyposażenie techniczne, aby włączyć się do gry. Oprogramowanie nie nadąża. Instruktorzy dostosowują się z jeszcze większym opóźnieniem, ewentualnie doganiając pewien poziom podstawowy, ale nigdy nie osiągając tych przewidywanych przez prowadzących.

Wiemy, że nasycenie sprzętem jest koniecznym, ale nie wystarczającym warunkiem do produktywnego wykorzystania technologii w kształceniu. Kluczowe osoby odpowiedzialne za finanse decydują jak szybko i do czego nowe technologie są dostosowywane, wpływają różnie na stosunki w różnych publicznych i prywatnych sektorach. Ich decyzje zależą w głównie od ich postrzegania osobistych korzyści niesionych przez nowe technologie na równi z żądaniami ich organizacji by znaleźli sposoby na uczynienie ich praktyki bardziej produktywną.

Metody, techniki i narzędzia badawcze

Skupienie się na pracy konkretnego nauczyciela w wybranej szkole wskazuje na monograficzny charakter mojej pracy jednak w celu lepszego opisania rzeczywistych metod które mam zamiar wykorzystać w mich badaniach chcę je opisać jako kombinacje metod, technik dopełniających się wzajemnie.

Wywiad

Założenia o najbardziej ogólnej ideologicznej naturze chcę zbadać przeprowadzając wywiady z zaprzyjaźnionymi amerykańskimi profesorami uniwersyteckimi zajmującymi się teorią edukacji medialnej i technologii kształcenia. Do przeprowadzenia tych wywiadów wykorzystam Internet, przygotowując listę pytań, przesyłając ją jako e-mail do wybranych osób i odbierając e-maile z odpowiedziami. Na taką formę współpracy zgodzili się profesorowie: Michael Molenda i Robert Muffoletto, profesorowie których podejście do badanych zagadnień jest mi znane z tłumaczonych przeze mnie ich artykułów..

Jakościowa analiza tekstu

Programy nauczania, nazwy, zakres tematyczny i liczbę godzin przedmiotów wchodzących w zakres edukacji medialnej w szkołach amerykańskich obejmuje drugi blok badań które chciałbym przeprowadzić poprzez przegląd internetowych stron szkolnych w liczbie około pięciu. Działaniem przygotowującym jest także przetłumaczenie artykułów wspomnianych wcześniej profesorów, w których to pracach poznałem ogólniejsze podejście związane z wykorzystaniem mediów w edukacji amerykańskiej i ewolucją kształcenia na odległość w USA.

Analiza dokumentów, materiałów dydaktycznych udostępnionych przez prof. Williama Wintersa to dodatkowa dokumentacja i jednocześnie przygotowanie do trzeciej części badań. Jest to ważna i wartościowa metoda badawcza ponieważ „Tekst jest systemem znaków, który badacz próbuje uporządkować pod kątem zawartych w nim myśli, zrekonstruować przekonania ich twórców, wydobyć ukryte w nim założenia, zinterpretować kluczowe dla tekstu kategorie.”(Bauman,1995)

Obserwacja uczestnicząca

Badanie sposobów prowadzenia zajęć z zakresu edukacji medialnej to ostatni element działań w obszarze zakreślonym tematem pracy. Najbardziej miarodajnym i pozwalającym na bieżąco modyfikować przebieg badań sposobem ich przeprowadzania jest obserwacja uczestnicząca ponieważ „jej cechą charakterystyczna jest przełamywanie dualizmu badacz-badany. Badacz chcąc poznać interesujące go zjawisko wtapia się w nie, staje się uczestnikiem badanej społeczności, przyjmuje postawę „naiwną poznawczo”, starając się „zawiesić” na czas badań własne założenia, uprzedzenia, wcześniejsza wiedzę o badanym zjawisku.(…) „Obserwator” wchodzi na przemian w rolę badacza i badanego (…) Nie ma więc w obserwacji uczestniczącej podziału na badaną rzeczywistość i bezstronnego badacza, bowiem nie rejestruje on rzeczywistości „takiej jaką ona jest”, nie relacjonuje „obiektywnych faktów”, lecz interpretuje interesujące go zjawisko (…) BADACZ „Posiada jedynie własne przemyślenia i pewien zestaw kategorii, które ukierunkowują jego „obserwację”. Gotów jest jednak w każdej chwili do poszerzenia przestrzeni obserwowanej w zależności od wymogów i kontekstu sytuacji w której się znalazł, nie ogranicza go bowiem „gotowe i zamknięte” narzędzie badawcze. Pewne problemy dostrzega bowiem dopiero w trakcie badania. Badanie przez wspólne doświadczanie jest metodą poznawania zjawisk poprzez pełne zaangażowania uczestniczenie w nich.” (Bauman,1995) Wybór obserwacji uczestniczącej na wiodącą metodę badawczą pociąga za sobą w konsekwencji obecność w amerykańskim koledżu w formie asystowania na zajęciach – odbywania praktyki.

Próba badawcza, teren i organizacja badań

Dlatego proponuję rozpatrywać poruszane zagadnienia głównie na przykładzie Westchester Community College w Walhalla w stanie New York i metod pracy nauczyciela edukacji medialnej Williama Wintersa. Powodem wyboru tego etapu kształcenia młodego Amerykanina jest, o czym piszę jeszcze w części teoretycznej, fakt iż koledż jest probierzem amerykańskiego systemu edukacyjnego i punktem zwrotnym, decydującym o całym dalszym życiu młodego obywatela USA. Wybór tej konkretnej szkoły i nauczyciela związany jest z realnymi możliwościami przeprowadzenia badań na tym terenie ze względu na osobiste zaproszenie mnie do domu państwa Winters oraz moich kontaktów w Westchester Community College. Zaproszenie obejmuje okres październik 2000 – luty 2001 i w tym okresie chciałbym wybrać około dwu miesięcy kiedy to mógłbym się udać do wspomnianego koledżu i przeprowadzić konieczne badania. Wykorzystując efektywnie czas myślę że byłoby możliwe odwiedzenie przeze mnie wybranych, interesujących placówek w Nowym Jorku i jego okolicach. Obserwacje z nich to dodatkowe źródło informacji potrzebnych do zbadania określonej w tytule tematyki oraz trudna do przewidzenia dodatkowa inspiracja. W zależności od dostępnych środków finansowych i czasu możliwe jest podobne wykorzystanie kontaktów z zaprzyjaźnionymi uczelniami amerykańskimi.

Tak wąskie i subiektywne określenie terenu badań oraz próby badawczej jest uprawomocnione „Ponieważ w badaniach jakościowych rezygnuje się z postulatu reprezentatywności próby (dającej możliwość szerokich uogólnień) a także z rzetelności (pozwalającej na powtórzenie badania przy użyciu tego samego narzędzia) – o doborze osób badanych decydują wyłącznie względy merytoryczne. Nie ma więc większego znaczenia liczba przebadanych osób, ani też sposób ich doboru.”(Bauman 1995) Możliwość szerokich uogólnień właściwie nie istnieje w ogóle w odniesieniu do amerykańskiego systemu edukacji, o czym piszę jeszcze w części teoretycznej, zaś powtarzalność, sprawdzalność uzyskanych wyników jest także niemożliwa do uzyskania ze względu na płynność, zmienność badanej tematyki.

Wypowiedzi w wywiadach – założenia

Roberto Muffoletto i Michael Molenda zostaną zapytani o założenia.

Motyw lipy w ich twórczości Kochanowskiego

Z przeprowadzonych analiz wynika, że w dorobku literatury polskiej istnieją teksty świadczące o zainteresowaniu motywem lipy czarnoleskiej. Niemal wszyscy wielcy poeci poświęcali swoje wiersze Kochanowskiemu, doszukując się w jego twórczości swych wielkich tradycji. Rozczytywali się w niej m. in.: Mickiewicz, Słowacki, Norwid, Lenartowicz.

Dla rzuconych z dala od kraju romantyków lipa czarnoleska urosła do miary symbolu kultury polskiej, łączącego w sobie cechy krajobrazu rodzimego niemalże z cechami magicznymi, właściwymi tajemnicy sztuki   i piękna.

Stosunek do Kochanowskiego, jeżeli nie znajduje odbicia w poezji, to wyraża się w korespondencji poetów, w listach prywatnych, co świadczy o znajomości utworów poety i o potrzebie zdawania sprawy z ich lektur.

Pisarze i poeci XX wieku odnoszą się do Kochanowskiego jako do wielkiego polskiego klasyka, który – jak to zaznaczył Jan Parandowski  – jest „w literaturze wartością stałą, nie nasuwającą wątpliwości.” Wielu znakomitych pisarzy, poetów i krytyków wypowiadało się bądź w słowie poetyckim, bądź w prozie krytycznej o Kochanowskim, określając nie tylko swój stosunek do niego, ale także wskazując na szczególne wartości jego dzieła.

Motyw lipy w ich twórczości staje się przykładem toposu, oznaczającego zarówno walory sztuki poetyckiej, jak też uroki polskiego dworu, wsi arkadyjskiej.

Historycy literatury polskiej niejednokrotnie próbowali odpowiedzieć na pytanie, w czym się wyraża wielkość Kochanowskiego i jakie są przyczyny stałej jego obecności w kulturze współczesnej.  Bez względu na to, jak odpowiemy na pytanie, dlaczego Kochanowski okazuje się być poetą wciąż żywym, faktem jest, że urzeka on zarówno magią słowa, której poddawali się wybitni poeci: Liebert, Tuwim, Iwaszkiewicz i Gałczyński, jak też przyciąga do siebie tych, którzy szukają w poezji głębszych wartości kulturalnych.

Poezja Kochanowskiego stanowi wciąż jeszcze nie wyczerpane źródło wzruszeń i emocji, z którego czerpią inspiracje poeci i pisarze; powraca do niej krytyka literacka, odkrywając nowe wartości, historycy literatury natomiast – odczytując na nowo dzieła poety i rozpatrując je współczesnymi metodami badań literackich – dokonują ich ponownej oceny.

Dla młodszych twórców poezja Kochanowskiego jest nie tylko cennym dziedzictwem przeszłości, jest nader wszystko żywą tradycją.

Metodologia badań własnych

Praca dyplomowa o edukacji amerykańskiej

Pojęcie badań jakościowych

„Obserwator i świat obserwowany są aspektami samych siebie. Patrząc na świat zewnętrzny, patrzymy na swój umysł, wbudowany w ten świat w aktach naszego postrzegania, w aktach myślenia. Wynika stad, że obiektywny opis jest mrzonką i abstrakcją fizyków, a nie rzeczywistością. (…) Obiektywność oznacza kliniczne oderwanie i beznamiętne formy obserwacji – formy percepcji, która dzieli na części badane zjawiska. Obiektywność zakłada też, że rzeczy istnieją oddzielnie, że każde badane przez nas zjawisko jest samo w sobie wszechświatem, niezależnym od większych ram, z których zostało wycięte. (…) W jaki sposób mamy podejmować badania w ramach metodologii uczestnictwa? Nie poprzez łamanie i kawałkowanie przedmiotu naszych badań, lecz poprzez empatyczne wkroczenie w jego sferę.” (Skolimowski,1993). Pozostając w kontekście takich najbardziej ogólnych założeń metodologicznych chciałbym przeprowadzić moje badania w zgodzie z założeniami i praktyką badawczą proponowaną na gruncie teorii badań jakościowych.

Teoria badań jakościowych proponuje tworzenie sytuacji w której „Badacz ma świadomość jedności ze światem badanym (brak dualnego podziału na poznającego i świat badany), zakłada subiektywny charakter własnej wiedzy jak i każdego poznania. Uważa, że badając rzeczywistość społeczną musi posługiwać się narzędziami „miękkimi”, elastycznymi, które łatwo można zmienić, przekształcić po to, aby dostrzec w badanym zjawisku nieprzewidziane przez niego wcześniej aspekty. Posługuje się metodami jakościowymi przy pomocy których może docierać bardziej „w głąb” badanego zjawiska a także poszerzyć perspektywę jego oglądalności (kontekst). Podejście jakościowe pozwala na podejmowanie takich zagadnień, które dotyczą (…) zjawisk złożonych treściowo i znaczeniowo, (…) oraz zjawisk zmiennych, stających się, o charakterze procesu społecznego.”(Bauman, 1995).

Przedmiot i cele badań

Zgodny z powyższymi uwagami charakter mają zagadnienia które planuję zbadać i przedstawić w mojej pracy. Zbadanie i opisanie miejsca edukacji medialnej w szeroko pojętym amerykańskim systemie szkolnictwa jej kształtu, form i metod realizacji, jest zadaniem trudnym i wymagającym zawężenia tematycznego, i terenu, oraz próby badawczej, ze względu na złożoność dziedziny i zmienność zjawiska.

         „W badaniach jakościowych (…) możliwe jest podejmowanie tematów wykraczających poza to co obiektywne i mierzalne co pozwala na podejmowanie problematyki związanej z ocenami, wartościami, przeżyciami.” (Bauman,1995) W związku z powyższym pozwolę sobie, na tym etapie przygotowywania badań, na wyznaczenie całej gamy celów o różnym charakterze i stopniu konkretności. Wraz ze zbliżaniem się do realizacji badań pewne cele ulegną modyfikacji, z pewnych zrezygnuję, zaś pewne mogą się dopiero pojawić. W toku oraz wyniku badań chciałbym osiągnąć poniższe cele:

  1. Zdobycie szczegółowej, konkretnej i praktycznej wiedzy o miejscu edukacji medialnej w systemie edukacji w USA i o sposobach jej realizacji;
  2. Ukazanie pewnego ogólnego kształtu edukacji w Ameryce, jej głębszej filozofii;
  3. Wysunięcie wniosków wartych do zastosowania w polskiej rzeczywistości edukacyjnej;
  4. Stworzenie dokumentacji, bazy zawierającej różnorodne materiały wykorzystywane przez amerykańskich nauczycieli edukacji medialnej – inspiracja i pomoc dla polskich nauczycieli;
  5. Przedstawienie całości zdobytych wiadomości w bogatej, interaktywnej formie komputerowego programu edukacyjnego na dostępnego na stronie internetowej;
  6. Stworzenie podwalin pod szeroko pojęty internetowy portal edukacyjny poprzez obserwację podobnych projektów w USA i rozmowy z ich twórcami;
  7. Zapoczątkowanie działania internetowej strony przedstawiającej zagadnienia edukacji medialnej i pedagogiki medialnej, również poprzez umożliwienie bieżącego jej uaktualniania o materiały tworzone w procesie dydaktycznym Zakładu Technologii Kształcenia, artykuły wydawane w związku z konferencją Media a Edukacja (organizowanie jej za pomocą Internetu), otwarcie na elektroniczną korespondencję – współpracę ze światem.

Problemy i hipotezy badawcze

„Podejście jakościowe zmusza badacza do rezygnacji z hipotez badawczych i zakłada swoista bezzałożeniowość na temat natury badanego zjawiska, wynikającą nie z braku jakichkolwiek założeń badacza, lecz programowo przez niego przyjętej postawy „naiwnej poznawczo”. Istnienie hipotezy określa bowiem kierunek naszych poszukiwań, a tym samym ogranicza możliwość oglądalności danego zjawiska, redukuje je bowiem do uświadomionych przez badacza wątków, może przy tym pomijać całe spektrum zagadnień, z których badacz nie zdawał sobie sprawy.”(Bauman,1995)

„W badaniach jakościowych (…) jest równie ważny problem jak i metoda. Dzieje się tak dlatego, że są one ze sobą nierozłącznie powiązane, wzajemnie od siebie zależne i dopiero w połączeniu przesądzają o nazwaniu badania – jakościowym.”(Bauman, 1995) Zanim jednak przejdę do bardziej szczegółowego omówienia planowanych metod badawczych chciałbym wyróżnić problemy badawcze wynikające z tematu mojej pracy. Główne i odpowiednio je rozwijające szczegółowe problemy badawcze na które chciałbym znaleźć odpowiedź to:

1. Jakie są podstawowe założenia edukacji medialnej w amerykańskim systemie edukacyjnym?

a) Jaka jest filozofia wychowania w Stanach Zjednoczonych?

b) Jakie są cele edukacji medialnej w Stanach Zjednoczonych?

2. W jaki sposób edukacja medialna pojawia się w programach nauczania w amerykańskim systemie edukacyjnym?

a) Czy media jako temat pojawiają się w ramach różnych przedmiotów nauczanych w Westchester Community College?

b) W jaki sposób pojawiają się media jako temat w ramach różnych przedmiotów nauczanych w Westchester Community College?

c) Czy wśród przedmiotów proponowanych w Westchester Community College są takie które zajmują się szczególnie edukacja medialną?

d) Jakie przedmioty z zakresu edukacji medialnej pojawiają się w programie nauczania w Westchester Community College?

e) W jakiej formie organizacyjnej możliwe jest korzystanie z zajęć z zakresu edukacji medialnej w Westchester Community College?

f) W jakim wymiarze godzin pojawiają się przedmioty z zakresu edukacji medialnej w programie nauczania w Westchester Community College?

g) Czy są wymagane jakieś umiejętności lub wiedza przed wzięciem udziału w zajęciach z zakresu edukacji medialnej w Westchester Community College?

h) Jakie są umiejętności lub wiedza wymagane przed wzięciem udziału w zajęciach z zakresu edukacji medialnej w Westchester Community College?

i) Jakie tematy są poruszane w ramach przedmiotów z zakresu edukacji medialnej w Westchester Community College?

j) Jakie są cele i zadania określone dla zajęć z zakresu edukacji medialnej w Westchester Community College?

k) Jaka jest rola praktyk przewidzianych w ramach zajęć z zakresu edukacji medialnej w Westchester Community College?

l) Jaka jest forma praktyk przewidzianych w ramach zajęć z zakresu edukacji medialnej w Westchester Community College?

3. Jakie są metody prowadzenia zajęć z zakresu edukacji medialnej w amerykańskim systemie edukacyjnym?

a) Jaki jest plan zajęć z zakresu edukacji medialnej w Westchester Community College?

b) Jak jest przebieg zajęć z zakresu edukacji medialnej w Westchester Community College?

c) Jakie metody nauczania są wykorzystywane na zajęciach z zakresu edukacji medialnej w Westchester Community College?

d) Jak przebiegają praktyki z zakresu zajęć z edukacji medialnej w Westchester Community College?

e) Jakie są efekty zajęć z zakresu edukacji medialnej w Westchester Community College?

f) Jak oceniają zajęcia z zakresu edukacji medialnej w Westchester Community College uczniowie i nauczyciele?

Zmienne, ich kategorie i wskaźniki

W kontekście tematyki mojej pracy oraz przyjętej metodologii mam zamiar nie wyróżniać zmiennych jako nieistotnych dla merytorycznej wartości pracy w której dążę do opisu pewnej sytuacji bardziej niż weryfikowania i badania hipotez.

Edukacja medialna w szkolnictwie amerykańskim

praca dyplomowa z Poznania

Postanowiłem zająć się edukacją medialną w szkolnictwie amerykańskim. Jest to oczywiście najbardziej ogólne ujęcie tego tematu i aby móc go zbadać w sposób bardziej szczegółowy dodałem podtytuł w którym go precyzuję. Aby uporządkować moje poszukiwania wyróżniłem trzy poziomy analizy: założenia na jakich opiera się edukacja medialna w amerykańskim szkolnictwie, formy w jakich pojawia się ona w programie konkretnej szkoły, oraz sposoby, metody jej realizacji przez określonego nauczyciela. Konsekwentnie w związku z tym musiałem wybrać miejsce moich badań i nauczyciela którego pracę będę obserwował. Wybór ten zasadniczo nie należał zupełnie do mnie ponieważ najważniejsze były realne możliwości, kontakty które kierowały mnie do Westchester Community College i pana Williama Wintersa, prowadzącego tam większość z dostępnych kursów z zakresu edukacji medialnej.

Poza zaspokojeniem mojej ciekawości odnośnie tematu mojej pracy celem moich badań jest także zdobycie informacji jakie potrzebują nauczyciele informatyki i edukacji medialnej w  Polsce. Jeżeli bowiem chodzi o nasycenie codzienności środkami masowego przekazu oraz siłę ich wpływu na życie jednostek i społeczne to Stany Zjednoczone są najlepszym terenem zaś reakcja szkolnictwa na tę sytuacje tematem badań dla pedagoga medialnego. Sposób zdobywania informacji decyduje o formie ich przedstawienia, na początku przez Internet i na podstawie literatury, po odbyciu badań w terenie – opracowanie różnorodnych materiałów: zdjęć, programów, pomocy dydaktycznych, wywiadów itd. z uwzględnieniem ich końcowej interaktywnej formy przedstawienia. Forma taka jest, jak mi się wydaje najodpowiedniejsza ponieważ nauczyciele ci pozbawieni są materiałów wspierających ich pracę a mają dostęp do Internetu. Końcowym efektem miałby być multimedialny pakiet na który składały by się tekst podstawowy będący pracą magisterską, zestaw materiałów na bazie których ją napisano, wywiady audio i video, strony internetowe i CD-ROM zbierający razem te wszystkie elementy.

Celem edukacji medialnej jest „Przygotowanie do świadomego i krytycznego odbioru mediów ,a także do posługiwania się mediami jako narzędziami pracy, a więc narzędziami komunikowania się, uczenia się, zdobywania i przetwarzania informacji.” (Strykowski,1997) Potrzeba istnienia przedmiotów wprowadzających zagadnienia z jej zakresu pojawiła się stosunkowo niedawno, około 30 lat temu, jako „reakcja na wtargnięcie świata sztuki audiowizualnej w świat jednostki. We wszystkich swoich formach: technologicznych, kulturalnych, kreatywnych, estetycznych, komunikacja audiowizualna konfrontuje człowieka ze wszystkimi jego aspektami: fizjologicznymi, intelektualnymi, psychologicznymi, uczuciowymi, a nawet duchowymi. Celem tej edukacji jest rozwinięcie zmysłu krytycznego wobec wytworów wizualnych i dźwiękowych, które nas otaczają, by popierać bardziej odpowiedzialne zachowania konsumentów.” (Brunet,1992) Wzmacnianie wychowawczej roli masowych środków przekazu jest uzasadnione i ważne ponieważ „Media pełnią rozległe funkcje edukacyjne. Przyśpieszają i ułatwiają procesy komunikacji w sensie szybkiego przenoszenia wiadomości oraz docierania do informacji niedostępnych bezpośredniej obserwacji. Media są czynnikami stymulującymi rozwój człowieka. Nader skutecznie promują systemy wartości, kształtują przekonania i postawy ludzi, zwłaszcza dzieci i młodzieży.”(Strykowski,1997) Równie ważne jest jednak przygotowywanie do świadomego z nich korzystania, tworzenie w odbiorcach mechanizmów ochronnych ponieważ media „…mogą wywoływać różne negatywne skutki edukacyjne. Mogą one wdrażać do działalności przestępczej, kształtować agresywne postawy ludzi, zabijać aktywne postawy, narażać człowieka na stratę czasu i zdrowia.” (Strykowski, 1997) W kontekście pedagogicznym rozumiemy media bardzo szeroko, słowo to dla nas „…oznacza środki, przekaźniki, całe systemy przekazu informacji i komunikowania takie, jak: radio, telewizja, filmy, komputery, a także gazety, czasopisma, plakaty, książki, płyty, kasety magnetofonowe i magnetowidowe wraz z urządzeniami służącymi do ich odtwarzania. Media stanowią łącznik między człowiekiem a kulturą, oraz narzędzia komunikowania się ludzi. Media mediują czyli pośredniczą też pomiędzy człowiekiem a wszystkim, co jest poza zakresem jego bezpośredniego oglądu i doświadczenia.” (Strykowski,1997)

Zagadnienia przynależące do zakresu edukacji medialnej i czytelniczej w Polsce są w USA, na poziomie koledżu rozbite na szereg przedmiotów szczegółowych. Częściowo do wyboru jako poszerzające wykształcenie uczniów, częściowo jako wymagane uzupełnienie innego kierunku wykształcenia, czasami będące głównym tematem studiów a zawsze pojawiające się w programie jako mała obowiązkowa część przygotowująca do funkcjonowania w świecie wysoce nasyconym mediami elektronicznymi.

Przewiduję całą gamę załączników: fragmenty filmowe, wywiady, strony internetowe, różne dokumenty i pomoce dydaktyczne. Forma ich archiwizacji i udostępnienia wyniknie w końcowym okresie mojej pracy.

LITERATURA

Brunet P.J.: Obraz filmowy a obraz telewizyjny. Związki i perspektywy., Williams R.: Efekty technologii i jej wykorzystanie. W: A. Gwóźdź (red.):Pejzaże audiowizualne. Telewizja. Wideo. Komputer, Kraków 1997.

Gajda J.: Wprowadzenie do wiedzy o kulturze., Lublin 1996.

Melosik Z.: Współczesne amerykańskie spory edukacyjne(między socjologią edukacji a pedagogiką postmodernistyczną).Poznań 1994.

Molenda M.: Trendy i zagadnienia technologii kształcenia

Muffoletto R.: Zarys historii kształcenia na odległość w USA

Bauman T.: O możliwości zastosowania metod jakościowych w badaniach pedagogicznych., W: Pilch T.: Zasady badań pedagogicznych, Warszawa 1995 red Śnieciński J.M.

Wyka A.: „Talabot” czyli badacz społeczny jako przedmiot i podmiot zarazem., W: Kulturowy wymiar przemian społecznych., red. Jawłowska A., Kempny M., Tarkowska E., Warszawa 1993.

Skolimowski H.: Nadzieja matką mądrych., Łódź 1993.

Strykowski W.: Media w edukacji: od nowych technik nauczania do pedagogiki i edukacji medialnej. W: Media a edukacja, wyd. eMi2, Poznań 1997.

Strykowski W.: Pedagogika medialna, „Edukacja Medialna” 1997. nr.4.