Opracowanie metodyczne „Małego Księcia”

Na lekcjach języka polskiego uczniowie powinni rozważać takie problemy i zadania literackie, które pozwoliłyby na optymalną realizację celów pracy nad lekturą szkolną, ukazały to, co istotne w dziele literackim. Aby osiągnąć te cele, należy oddziaływać na ucznia lokując go w różnych relacjach wobec dzieła: w roli czytelnika, wykonawcy, badacza.

Analiza literacka wiąże się z pracą ucznia na lekcji i samodzielną pracą w domu. Nauczyciel musi pamiętać, że uczeń pracuje w domu inaczej niż w szkole, co wiąże się z odmiennymi warunkami zewnętrznymi oraz z sytuacją psychiczną dziecka. Zadania domowe powinny być powiązane z materiałem, nad którym uczniowie pracowali w szkole.

W niniejszym rozdziale chciałabym zaproponować cykl lekcji poświęcony „Małemu Księciu”, który otwierają zajęcia zapoznające uczniów z sylwetką A. Saint-Exupéry’ego. Również na tej jednostce lekcyjnej proponuję sprawdzenie, w jakim stopniu treść lektury została przez uczniów przyswojona. Na kolejnych lekcjach proponuję przyjrzeć się problematyce symboliki „Małego Księcia”, pięknem i radością przyjaźni oraz obrazem dorosłych, widzianych oczami dziecka. Polecam także obejrzenie ekranizacji „Małego Księcia”.

KONSPEKT LEKCJI JĘZYKA POLSKIEGO W KLASIE VIII TEMAT: HISTORIA MAŁEGO KSIĘCIA W BAŚNI POETYCKIEJ

CELE:    -umiejętność opowiadania historii bohatera literackiego umiejętność wskazania różnic w stosunku do baśni klasycznej,

-poznanie wyznaczników poetyckości w tekście epickim

METODY:    -dyskusja,    -praca z tekstem,

-praca pisemna (kartkówka)

ŚRODKI DYDAKTYCZNE:    -tekst „Małego Księcia”,

PRZEBIEG LEKCJI
L.P. CZYNNOŚCI NAUCZYCIELA CZYNNOŚCI UCZNIÓW SPODZIEWANY EFEKT
CZĘŚĆ WSTĘPNA
1. Czynności organizacyjne: powitanie, sprawdzenie obecności Przygotowanie do zajęć
2. Przeprowadzenie krót-kiego sprawdzianu Sprawdzenie znajomości tekstu
3. Prośba o przedstawienie referatu z uwzględnieniem tylko najważniejszych faktów dotyczących życia i twórczości pisarza Prezentacja biografii A. Saint-Exupéry’ego przez ucznia (wcześniej wyznaczonego) Wskazanie wspólnych elementów pomiędzy życiorysem pisarza a treścią książki (zawód pilota, wypadek, pobyt na pustyni)
4. Zebranie najważniejszych informacji z przedstawio-nego referatu Sporządzenie krótkiej notatki
CZĘŚĆ WŁAŚCIWA
1. Badanie konkretyzacji: -Mały Książę to utwór o … -Jak zrozumieliście ten tekst? Uczniowie wypowiadają wrażenia, prezentują spostrzeżenia i dokonują wstępnej interpretacji
2. Zapisanie tematu lekcji
3. Zapytanie o cechy kla-sycznej baśni. Wskazanie na różnice w tekście Ma-łego Księcia: -co stanowi o poetyckości tego tekstu? -jak poetyckość przejawia się w tekście epickim? Uczniowie przypominają znaną baśń; na jej podstawie podają cechy baśni. Porównują wnioski z baśnią o Małym Księciu Stwierdzenie inności Małego Księcia
4. Praca z tekstem. *Wskazanie elementów świata przedstawionego. *Etapy podróży Małego Księcia. Zadanie domowe Polecenie zwrócenia uwagi na losy róży i Małego Księcia, przebieg ich znajomości, postacie dorosłych
  • miejsce: Sahara
  • czas: 8 dni pobytu na pustyni
  • bohaterowie: pilot i Mały Książę
  • wydarzenia: awaryjne lądowanie, spotkanie chłopca, jego opowieść
  • narracja: pierwszoosobowa, narrator jest bezpośrednim uczestnikiem wydarzeń, wiedza ograniczona, retrospekcja

Etapy:

  • Planeta Króla
  • Planeta Próżnego
  • Planeta Pijaka
  • Planeta Bankiera
  • Planeta Latarnika
  • Planeta Geografa
  • Ziemia

 

KONSPEKT LEKCJI JĘZYKA POLSKIEGO W KLASIE VIII

TEMAT: DLACZEGO WEDŁUG MAŁEGO KSIĘCIA DOROŚLI SĄ ŚMIESZNI I DZIWNI?

CELE:    -umiejętność nazywania cech,

-umiejętność nazywania sądów (o dorosłych),

-zwrócenie uwagi na prostotę człowieka młodego, możliwość niezrozumienia świata dorosłych

METODY:    -metoda problemowa    -praca z tekstem ŚRODKI DYDAKTYCZNE:    -tekst „Małego Księcia”

PRZEBIEG LEKCJI
L.P. CZYNNOŚCI NAUCZYCIELA CZYNNOŚCI UCZNIÓW SPODZIEWANY EFEKT
CZĘŚĆ WSTĘPNA
1. Czynności organizacyjne
2. Polecenie przypomnienia trasy Małego Księcia Uczniowie wymieniają kolejnych gospodarzy napotkanych planet
3. Zapisanie tematu na ta-blicy
CZĘŚĆ WŁAŚCIWA
1. Zwrócenie uwagi na temat – czy mogą poprzeć tezę zawartą w temacie?
2. Jak przedstawiał się kon-takt Małego Księcia z dorosłymi? Praca z tekstem; indywidualne wypowiedzi
3. Co sądził o ich szczegól-nych upodobaniach?
4. Jak kreowany jest świat dorosłych? Jakie są wrażenia chłopca? Uzasadnienie tematu
5. Prośba o nadanie cech poszczególnym osobom Zapisanie cech na tablicy i w formie notatki w zeszytach

 

Reklamy

Analiza i interpretacja utworu „Mały Książę”

Są książki, do których wraca się jak do źródła, książki, z których pamięta się całe zdanie, obrazy symbole. „Bywa tak – pisał kiedyś Baley – że książka, która komuś wpadnie w ręce niespodzianie, staje się biblią, którą musi się mieć na własność i którą ciągle na nowo się czyta”. Dla wielu ludzi taką „biblią” może być właśnie „Mały Książę”. Ta mała książeczka przekazuje odwieczne prawdy w formie wyrazistych, poetyckich obrazów. Mądre, refleksyjne spojrzenie na świat przez dojrzałego humanistę, wiara w człowieka, w jego wewnętrzne bogactwo, pracę, w jego siły i uczucia, czynią z tej książki doskonałą lekturę zarówno dla dziecięcego czytelnika, jak i dla dojrzałego, w pełni ukształtowanego człowieka. Młody czytelnik, który uległ fascynacji osobą bohatera i nastrojem utworu, zasmakował w refleksyjności – z całą pewnością sięgnie po tę lekturę ponownie, może nawet wielokrotnie, i za każdym razem będzie odkrywał nowe, głębsze wartości. Postać Małego Księcia pobudzi jego ciekawość świata, pomoże zrozumieć istotę i sens filozoficznej myśli autora o wędrówce człowieka przez życie, jego odkryciach, pracy, miłości i mądrości. „Być może, zastanowi go najistotniejszy w tej baśni problem kształtowania poprzez myślenie twórcze tych aspektów życia, które stanowią jedną z najtrudniejszych do zaspokojenia potrzeb człowieka: potrzebę określenia dla samego siebie podstawowych i naczelnych wartości , kierujących życiem wartości , dla których warto żyć , bez których życie traci sens”. Dla dojrzałego człowieka lektura „Małego Księcia” stanowi szansę ponownego odnalezienia tych wartości, które kierują dziecięcą wrażliwością, dziecięcą percepcją świata. „Jedynie dzieci wiedzą, czego szukają (…). Poświęcają czas lalce z gałganków, która nabiera dla nich wielkiego znaczenia, i płaczą, gdy się im ją odbierze”. Mały Książę może pomóc w odnalezieniu drogi do zrozumienia siebie, drogi powrotu do bezpośrednich kontaktów ze światem, na który patrzymy schematycznie, powierzchownie, nie szukając istotnych treści. Ta mała książeczka, formalnie przeznaczona dla dzieci, zmusza do twórczego myślenia o własnym życiu , do odczuwania skomplikowanego świata jako całości, do poszukiwania własnego w nim miejsca i roli, jaką każdy ma do spełnienia. Do baśni o Małym Księcia wkraczamy przez dedykację o wymowie zbliżonej do motta, które bywa kluczem interpretacyjnym utworu. Zawartość dedykacji stanowi wykładnię humanistycznej postawy autora, a zaakcentowane „powody” dedykacji ujawniają elementarne kryteria wartości, jaki hołduje pisarz. Poświęca tę książkę Leonowi Werth, ponieważ jest jego najlepszym przyjacielem na świecie, „potrafi zrozumieć wszystko, nawet książki dla dzieci i znajduje się w okupowanej Francji, gdzie cierpi głód i chłód”. A najważniejsza w tym wszystkim jest chęć pocieszenia człowieka – przyjaciela. Natomiast ostatnie zdanie dedykacji stanowią doskonałe przejście do właściwego tekstu: „Wszyscy dorośli byli kiedyś dziećmi. Choć niewielu z nich o tym pamięta.” ” Mały Książę” nawiązuje do zdarzenia z życia autora. W 1935 roku podczas próby pobicia rekordu na trasie Paryż – Sajgon Saint-Exupéry i mechanik Prevot zmuszeni byli do lądowania na Pustyni Libijskiej. W ostatniej niemalże chwili uratowani przez karawanę, spędzili tam kilka dni i nocy. O tych dramatycznych przeżyciach Exupéry napisał w tekście wchodzącym w skład „Ziemi, planety ludzi”, zatytułowanym „W sercu pustyni”. Opisał przeżycia spragnionego człowieka , który dostaje wodę. Opowiadanie Pilota – narratora rozpoczyna się od wspomnień z dzieciństwa. Gdy był sześcioletnim chłopcem narysował węża boa, który połknął słonia. Jeden rysunek przedstawiał węża z zewnątrz, a drugi jego przekrój. Nikt z dorosłych nie potrafił prawidłowo odczytać obrazków, więc chłopiec się zrezygnował z malarstwa i został pilotem. Jako człowiek dorosły prowadzi życie samotnika. Podczas lotu nad Saharą psuje mu się silnik i musi awaryjnie lądować na pustyni. Tu pewnego dnia spotyka małego chłopca, który prosi Pilota o narysowanie baranka. Tak rozpoczyna się wątek „Małego Księcia”. Fabuła „Małego Księcia” zawiera trzy wątki: realistyczny, baśniowy i psychologiczny. Wątek realistyczny wyznacza katastrowa lotnicza i przymusowe lądowanie narratora – lotnika na Saharze. Rozgrywa się w ciągu ośmiu dni, podczas których spotyka Małego Księcia. Dni owe upływają pilotowi na naprawie silnika oraz dialogach z tytułowym bohaterem. W trakcie rozmów prowadzonych na pustyni narrator odkrywa coraz więcej małego przyjaciela: skąd przybył, jak wygląda jego planeta , problem z baobabami, wreszcie poznał przyczynę, dla której Mały Książę znalazł się na ziemi – miłość do róży, jednego kwiatu, który rósł na planecie Księcia. Ósmego dnia pobytu na pustyni wyruszyli na poszukiwanie studni. Znaleźli ją o świcie następnego dnia. Wątek baśniowy pokazuje bohatera i jego wędrówkę po fantastycznych planetach. Dzięki tej robinsonadzie wyłania się naczelna idea utworu – prawda o miłości, cierpieniu, szczęściu, odpowiedzialności za losy innych, o samotności. Baśniowe elementy w świecie przedstawionym ułatwiają wyłożenie pewnej filozofii, którą trudno byłoby ująć w konwencji realistycznej. Nadrzędną rolę w utworze pełni wątek psychologiczny. Dotyczy on głównie Małego Księcia, ale angażuje także: różę, lisa, żmiję i lotnika. To oni właśnie uczestniczą w duchowej przemianie bohatera. Różą wytycza kierunek wydarzeń. Konflikt z nią sprawia, że Mały Książę dokonuje samooceny. Uświadamia sobie własną niedojrzałość, dotkliwie zaczyna odczuwać samotność. Ogarnia go tęsknota za przyjacielem, dlatego postanawia opuścić różę i swoją planetę. Czuje żal i nie wierzy w powrót. Ma nadzieję „znalezienia sobie zajęcia i nauczenia się czegoś”. Chłopiec, podczas swojej wędrówki spotyka różne osoby, obserwuje ich zachowanie, które pobudzają go do myślenia. Zaczyna zdobywać doświadczenia, dojrzewa intelektualnie i emocjonalnie. W czasie pobytu na szóstej planecie po raz pierwszy odczuwa tęsknotę za różą. Później, dzięki lisowi odkrywa, że róża jest mu droga, bo „oswoił” ją własną pracą. Następnie w małym bohaterze rodzi się poczucie odpowiedzialności i potrzeba ofiary. Jest to najwyższy stopień wtajemniczenia w sen i głębię życia. Razem z lotnikiem, pokonując trudności, Mały Książę odkrywa studnię – cel ostateczny. Woda z niej posiada magiczną moc. Dzięki tej wodzie może podjąć najtrudniejszą decyzję – zaakceptować śmierć. I to właśnie jest punkt kulminacyjny jego podróży. Cały okres poszukiwań Małego Księcia, wszystkie jego zdobycze, przemyślenia sprawiły, że przestał bać się śmierci. Dzięki niej miał wrócić do swej róży. Zanim przyjął śmierć z godnością, długo dorastał i przygotowywał się do tej chwili. Odkrywał wartości duchowe (przyjaźni, miłości, odpowiedzialności za innych), przezwyciężał własne słabości: „Szukanie studni na olbrzymiej pustyni jest absurdem. Mimo to udaliśmy się w drogę…”. W taki oto sposób, w wielkim skrócie, można przedstawić fabułę „Małego Księcia”. Kolejnym etapem tego rozdziału będzie dokładna analiza i próba interpretacji utworu. Eugen Drewermann, analizując „Małego Księcia”, napisał, że „jeśli śladami Małego Księcia zbliżymy się do świata, który znamy aż do przesytu i znudzenia, patrząc przy tym pozbawionymi fałszu oczami dziecka, to odsłania się nam on jako panoptikum próżności, marności i całkowitej niezdolności do miłowania czegokolwiek poza samym sobą, jako kalejdoskop dziwacznych egocentryków, którzy zamieszkują własne planety, o lata świetlne oddaleni zarówno od wszystkich ludzi, jak i wszelkiego człowieczeństwa (…).” Tak więc w planetarnej podróży Małego Księcia najpierw oglądamy smutne widowisko samotnego podstarzałego Króla, który wszystkich ludzi traktuje jako poddanych i który wmawia sobie, że swymi rozkazami decyduje o wszystkim, co się dzieje. Jego świat, całkowicie przykryty gronostajami jego płaszcza, jest malusieńki, ale nawet tego małego świata nigdy nie próbował naprawdę poznać. On, monarcha o rzekomo nieograniczonej władzy, którego wola zdaje się rządzić wszystkim dokoła , nie ma najmniejszego wyobrażenia o rzeczywistym świecie. Jego stosunki z ludźmi ograniczają się jedynie do pytania, do czego może wykorzystać w ramach fikcyjnych interesów swej władzy, a przy tym natychmiast okazuje się, że zasady jego praktycznego rozumu są całkowicie abstrakcyjne i obce ludziom. Mimo to Król ten nauczył się, że autorytet musi opierać się na rozumie i że dlatego może on rozkazywać tylko to, co przewidział sam bieg natury; jego rozkazy nie mogą być sprzeczne z prawami natury. „Jeśli rozkażę generałowi, aby jak motyl przeleciał z jednego kwiatka na drugi, albo rozkażę mu napisać tragedię, albo zmienić się w morskiego ptaka, a generał nie wykona otrzymanego rozkazu, to nie byłaby to wina generała” – mówi Król. Ale od rozkazywania generałom, by pełnili „służbę motyli”, jeszcze okrutniejsze wydaje się zmuszanie ludzi o wrażliwości, czułości i pięknie motyli, żeby sami trzymali się w szeregu, a właśnie to próbuje zrobić Król z Małym Księciem. Wprawdzie udaje on, że zrozumiał, iż rozkazywać można tylko wtedy, kiedy samemu potrafi się być posłusznym, jednakże żadną miarą nie zrezygnuje z wyimaginowanej wszechmocy i bynajmniej nie pozostawia rzeczy ich własnemu biegowi. Przeciwnie, obstaje przy rozkazie – jakże obcym naturze Małego Księcia – by ten został sędzią, po to tylko, aby skazać na śmierć wszystkie szczury na planecie Króla. W istocie więc on, który zachowuje się tak rozsądnie i łagodnie, jest okrutnym despotą, lubi innych przerażać, żeby przez całe życie byli zależni od jego łaski. Mały Książę zauważa, że ludzie podobni do Króla są niezdolni do podjęcia dialogu; z góry wiadomo, że rozmowa z nim mija się z celem, a kiedy odejdzie się od nich, to nawet wymuszone zerwanie kontaktu zinterpretują jako swój triumf. Kiedy chłopiec zirytowany, znudzony i pełen obrzydzenia opuszcza Króla, słyszy jeszcze, jak ten mianuje go swym ambasadorem. Ale o czym miałby on donosić Królowi poza tym, że takie życie nie przysporzy szczęścia? E. Drewermann podaje cytat z Biblii: „Jeśli ktoś chce być pierwszy, niechaj stanie się ze wszystkich ostatnim i sługą wszystkich” (Mk 9,35)- jako jedyne przysłowie, które należałoby z planety zanieść światu. Jednak są osoby jeszcze gorsze od Królów, czyli ludzie Próżni. Żyją oni w przekonaniu, że już samo ich istnienie wyróżnia ich spośród innych i czyni doskonałymi. Również ono przez swą żądzę posiadania administratorów i klakierów natychmiast skazują się na pozbawiony łaski świat samotności. Mały Książę odkrywa smutną prawdę, że nie można długo żyć razem z człowiekiem, który zawsze ma na ustach tylko jedno pytanie: czy pochwala się jego wygląd i okazuje się szacunek jego poglądom? Choć narcystyczne kaprysy samouwielbienia i żądzy podziwu da się, być może, przez pewien czas traktować jako zabawne, to w końcu zaczyna się zauważać żałosną monotonię, nieznośny egotyzm i właściwy Próżnym całkowity brak zainteresowania losem innych. Kolejną planetą, na którą dociera Mały Książę, jest planeta Pijaka. Pijak jest człowiekiem, który już nie znosi swojego widoku i zamiast pracować nad sobą i badać przyczyny nienawiści, jaką żywi do samego siebie, woli siebie zapomnieć. Rozczarowanie z powodu niemożności osiągnięcia wielkości prowadzi do rozpaczy i pełnej rezygnacji z próby, by odtąd w żalu pogrążyć się nad samym sobą. Pijak zaczyna więc pić, aby zapomnieć o swym upodleniu, co nader szybko zamyka się w błędne koło. Miejsce kontaktów międzyludzkich zajmuje samolubne rozkoszowanie się upojeniem, a chwile zapomnienia o sobie, które mają zdławić uczucie obrzydzenia do siebie, w istocie służą tylko do tego, by zwiększyć brzemię własnej niegodziwości i uczynić je nieznośnym. W Małym Księciu widok takiego samo zniewolenia nałogiem wzbudził litość. Ale oprócz litości takim ludziom nic nie można dać, nie można im pomóc, bo oni tego nie chcą. Unikają wszelkiej rozmowy, wszelkich wyjaśnień żądając tylko, by ich zostawić w spokoju. Obok tej trójki negatywnych postaci, ludzi delektujących się samymi sobą, na Małego Księcia czekają jeszcze trzy inne planety, zamieszkane przez postacie, które ingerują w życie świata tylko po to, by nieuchronnie ściągnąć nań nieszczęście. Wszystkie one faktycznie chciałyby na swój sposób osiągnąć wielkość – w rzeczywistości jednak wielka jest tylko ich samotność. Poznajemy więc Bankiera, dla którego najwyższą wartością jest pieniądz. Postać ta symbolizuje kapitalistę, który rezygnuje z wszelkiego używania swych pieniędzy po to, żeby zza pomocą większych pieniędzy robić ich jeszcze więcej. Takiemu człowiekowi nic nie może wydawać się nieosiągalne, przyzwyczaił się on już do tego, że z pomocą pieniądza wszystko można zmienić we własność: góry, lasy, jeziora, pustynie i wybrzeża, stepy i morza. Wszystko, z niezliczonymi gatunkami zwierząt i roślin włącznie, należy do tego, kto może najwięcej za to zapłacić. Człowiek żądny pieniędzy zmienia cały świat w przedmiot swej chciwości, niszcząc wszystko i pustosząc. Jego egzystencja jest całkowicie pasożytnicza, jego chorobliwy egocentryzm nie jest już zdolny do żadnego dialogu, żadnego pouczenia i żadnego zrozumienia. Również jemu Mały Książę nie ma nic do powiedzenia; jego pojawienie się oznacza dla wielkiego biznesmena jedynie marnowanie czasu, toteż mały bohater znika jak najszybciej. Podróżując po planetach nasz mały bohater poznaje Latarnika, człowieka, który nie ma ani własnego imienia, ani własnej twarzy, a określa go jedynie zawód i dane służbowe, z którymi nierozerwalnie stapia się całe jego istnienie. Dla niego nie jest ważne, dlaczego coś robi, jaki ma to sens; dla niego ważny jest jedynie przepis służbowy, cokolwiek by nakazywał. Dawno już minęły czasy, kiedy instrukcja zapalania latarni mogła jeszcze znaleźć swe miejsce w biegu rzeczy – od tamtych czasów mała planeta Latarnika zaczęła obracać się o wiele szybciej. Latarnik więc zamiast zatrzymywać się, zastanowić, staje się dyżurnym, który z coraz większą zadyszką próbuje sprostać coraz szybciej biegnącemu światu. Jest tylko jedno wybawienie z tego piekła obowiązku i Mały Książę usiłuje je zaproponować: Latarnik musiałby pozwolić sobie raz prywatnie pójść po drodze słońca i we śnie przeżyć piękno jego zachodów. Ale na próżno. Życie tego człowieka coraz bardziej rozszczepia się na trudy zawodu i beznadziejne pragnienie spokoju, to znaczy spania, wyłączenia się i zgaśnięcia. Ostatnią osobą spotkaną podczas podróży przez Małego Księcia jest Geograf. Posiada on fizjonomię książkowego uczonego, dla którego rzeczywiste życie toczące się za oknem to daremne marnowanie czasu, próżniacza bieganina, „a czynienie życia przedmiotem doświadczenia uważa za nieporównanie bardziej godne szacunku od samego żywego doświadczenia. Na to szkoda mu siebie, ponieważ cały jego wysiłek zmierza do tego, by oceniać doświadczenia innych.” Geograf jest ostatnim Dorosłym, którego poznaje Mały Książę w czasie swojej „niebiańskiej podróży”. Czy można pomóc mieszkańcom poznanych planet? Może należałoby ponownie odkryć i pozwolić zabłysnąć cząstce ich utraconej dziecięcości, ufności w ich ukrytą królewskość – odkryć cząstkę Małego Księcia. Ale sam Exupéry nie udziela żadnych wskazówek, jak pomóc Dorosłym. Ostatnim etapem międzyplanetarnej podróży jest Ziemia, która przepełniona jest Dorosłymi Ludźmi. Jednak pomimo ogromnej liczby ludzi – a może właśnie dlatego – planeta ta jest pustynią, miejscem samotności. Pustynia – to w języku Exupéry’ego przede wszystkim pustynia ludzka, nie miejsce w przestrzeni, lecz stan bezsensowności, psychicznego zasuszenia. Drewermann analizując ten motyw „Małego Księcia” pisze, że „wystarczy tylko przeczytać słynny list „Do pewnego generała”, aby pojąć to „duszenie się w formach zewnętrznych., to wyciekanie duszy, to zasypywanie piaskiem każdego poruszenia serca jako centralny problem całej jego twórczości, jego smutku i udręki.” Pisze on tam: „Dziś jestem tak bardzo smutny – głęboko smutny, smuci mnie moja generacja, która pozbawiona jest wszelkiej substancji ludzkiej, która jako formę życia duchowego zna tylko bary, matematykę i wyścigi samochodowe (…). Nienawidzę mojej epoki z całej duszy. Człowiek umiera w niej z pragnienia.” Dla Exupéry’ego pustynia jest miejscem zbawienia i ozdrowienia, tylko tam można doświadczyć świętości, tylko tam można spotkać Małego Księcia. Jednak zanim Mały Książę znajdzie się na pustyni, miejscu możliwej przemiany, najpierw spotka węża śmierci. Podobnie jak w symbolice chrześcijańskiej droga do prawdy oznacza umieranie, zstępowanie do świata podziemnego, tak też ten, kto szuka pustyni, musi nauczyć się akceptować śmierć, ograniczoność istnienia, skończoność ziemskiej egzystencji w ich przerażającej i zarazem pocieszającej nieuchronności. Wąż obiecuje Małemu Księciu pomoc w powrocie na jego planetę, do ukochanej róży. Chłopiec daje wiarę przebiegłemu wężowi i kiedy odnajduje studnię pełną wody – cel swojej wędrówki – podda się nieuchronnemu jadowi zwierzęcia na piasku pustyni. Cała ta droga egzystencjalnych poszukiwań i twórczego niepokoju ma swój jednolity, symboliczny wymiar w obrazie poszukiwania studni zagubionej wśród bezkresu pustyni. Wiara w obecność studni, przekonanie o jej istnieniu wywołuje „tajemnicze promieniowanie piasku”, nadaje wszystkiemu czas i sens. „Wyjść na pustynię to nie szukać oazy, ale wyznawać studnię tak jak się wyznaje „religię” – pisał Saint-Exupéry w „Ziemi, planecie ludzi”. „Woda może przynieść (…) korzyść sercu” – mówi Mały Książę. Tej właśnie wody szukał po całym świecie. Coś, w co się wierzy, a co, być może , istnieje naprawdę – zmienia wymiar życia. Wiara w studnię przemienia pustynię w baśń. W wielu baśniach bohatera szukającego prawdziwej rzeczywistości, w granicznych sferach między światem zewnętrznym a wewnętrznym, między powierzchnią a głębią, między doczesnością a tamtym światem, spotykają pomocne zwierzęta, które rozmawiają z nim i wskazują mu właściwą drogę do antyświata jego świadomości. W „Małym Księciu” rolę tę przyjmuje lis, który nierzadko występuje w baśniach wielu ludów, jak na przykład w baśni Grimmów „O złotym ptaku”. Lis jest uważany za symbol oszustwa, złodziejstwa, fałszu, obłudy i pochlebstwa. Exupéry czyni lisa przyjacielem Małego Księcia. Lis objawia mu głębię ludzkiego serca, uczy rytuału miłości – przez oswajanie, czyli tworzenie więzi i podejmowanie ofiar. Przekazuje mu mądrość, która ułatwia zrozumienie samego siebie i nawiązanie kontaktu za światem. Kiedy Mały Książę znalazł się na Ziemi i dotarł w pobliże świata ludzi, natychmiast czyje, że racja jego istnienia zostaje zakwestionowana. Nikt nie może żyć, nie istniejąc dla czegoś, co jest dlań jedyne w swoim rodzaju, piękne i cenne – a na jego małej planecie tym czymś była dla niego róża. Dotychczas chłopczyk musiał ją uważać za całkowicie nieporównywalną z niczym już tylko dlatego, że na jego planecie pojawiła się niby cud i jeszcze nigdy nie miał sposobności , by swą różę porównać z jakąś inną. Jednak na Ziemi Mały Książę ujrzał ogród pełen róż, więc porównanie narzuciło się mu z przerażającą koniecznością, co w konsekwencji groziło zachwianiem się całego jego życia. Kiedy wali się coś, w co dotąd absolutnie wierzyliśmy, kiedy coś, co czciliśmy i kochaliśmy jako cos niepowtarzalnego, naraz okazuje się tylko jednym z egzemplarzy gatunku, kiedy to, do czego się przywiązaliśmy, nagle musie się nam wydać puste i pozbawione wartości już przez samą częstotliwość swego występowania, wtedy musimy się czuć nie tylko rozczarowani, lecz także całkowicie osieroceni i bezdomni – nie wiemy już, do czego mamy się przywiązać. Właśnie Mały Książę czuje się tak okropnie, kiedy widzi przed sobą pięć tysięcy róż. Jest to moment, w którym dla niego ważą się losy wszystkiego: pytanie o niepowtarzalność jego róży rozstrzyga w jego oczach o sensie całego świata, o jego radości, nadziei, miłości i zaufaniu o jego pochodzeniu i przyszłości. Dlatego też wszystko zależy od tego, czy Mały Książę zrozumie, na czym polega niepowtarzalność róży: jej niepowtarzalność nie jest właściwością obiektywną, właściwością zewnętrzną, lecz wynika z postawy duchowej, da się spostrzec tylko w głębi duszy. Tego właśnie uczy lis, to jest treścią magicznego wprowadzenia w wewnętrzny świat miłości. Mały Książę na swojej planecie spotkał różę przypadkiem, jakby szczęśliwym trafem: nagle wyrosła w jego świecie, a on, nie zauważając tego, po prostu próbował dzień po dniu zaspokajać jej pragnienia i kaprysy; i kiedy podziwiał jej piękno i chronił jej wrażliwość, między nim i różą pojawiła się wewnętrzna więź zaufania i zażyłości, która w sposób naturalny związała ich oboje. Nie wiedząc o tym, Mały Książę poznał dzięki temu tajemnice przyjaźni, albowiem, jak wyjaśnia lis, przyjaźń polega na cierpliwym, stopniowo dojrzewającym procesie zdobywania zaufania, „oswajania się”. Lis naucza, że stopniowo można nauczyć się wymowę oczu drugiej osoby, wyraz jej ust i gesty jej dłoni – zaczyna się w tym przejawić coś niesłychanie cennego, niepowtarzalnego i nieporównywalnie wartościowego.

Rozmowa z lisem Małemu Księciu nowe odkrycie: „jestem odpowiedzialny za moją różę…” Wszystko, co Exupéry mówi o miłości, życiu i śmierci, osiąga szczyt w stwierdzeniu, że „sens rzeczy nie leży w nich samych, lecz w ich związkach, i że te związki ujawniają się we wzajemnych stosunkach i odpowiedzialności” . Ale dla Małego Księcia oznacza to konieczność pożegnania się ze światem i powrotu do swojej róży, którą opuścił w wielkim poczuciu winy, a ten powrót równoznaczny jest dla niego ze śmiercią.

Lektury szkolne w procesie nauczania

Jest rzeczą znamienną, że w kolejnych modyfikacjach programowych autorzy odwołują się do A. Saint-Exupéry’ego, wprowadzają jego utwory do kanonu, po jakimś czasie rezygnują, aby znów przywrócić jego nazwisko. Dzieje się tak dlatego, że ten francuski pisarz jest jednym z rzadkich wzorców, jaki znajduje współczesny czytelnik tak w życiu i postępowaniu pisarza, jak też w jego dziele.

Żył wprawdzie krótko, ale intensywnie, ciekawie i godnie. Postępował tak, jakby realizował jedną z maksym własnego pisarstwa: „Cel ma sens wówczas, gdy pomaga ci rosnąć, a wzrastasz przez zdobywanie go, a nie samo osiągnięcie”.

Klasykiem literatury został w sposób odmienny niż inni pisarze: jego twórczość nie wzrastała przez dziesiątki lat w glebę kultury, a wtargnęła w nią gwałtownie. „Bez genealogii formalnej – zauważa Bieńkowski – bez entuzjazmów i towarzyszących im snobizmów, bez naśladowców, którzy by spopularyzowali jego myśli, bez przynależności nie tylko do szkoły, ale nawet do określonego gatunku literackiego – Saint-Exupéry zajął we francuskiej literaturze miejsce tak obszerne, że bardzo musieli się ścieśnić i Gide, i Valery, i Claudel. Nie tylko we francuskiej. Na prawach zjawiska wtargnął do literatury światowej. I jest tam tak odrębny, tak nieporównywalny, że stał się naprawdę jedynym pisarzem osamotnionym w dwudziestym wieku”.

A.Saint-Exupéry wchodzący do literatury z piętnem autentyzmu dawał świadectwo ludzkich możliwości, zakreślał rozległe wymagania stawiane człowiekowi, nie szczędząc przykładów nadludzkich usiłowań. Wprawdzie odosobniony, samotny w takim pojmowaniu humanizmu, w istocie dopełniał obraz wiedzy o człowieku, o drugiej stronie natury, z której można czerpać poczucie szlachetnego optymizmu.

„Małego Księcia” Exupéry napisał w końcowej fazie swojego życia. Wtedy to pisarz odrywa się od surowej materii rzeczywistości, zmierzając ku paraboli, która pozwala na szerokie uogólnienia. Uroda tej książeczki płynie stąd, że pisarz umie znaleźć najkrótszą drogę od obrazu do słowa, że osiąga mistrzowską harmonię między formą a treścią. Odbiera się „Małego Księcia” przez obrazy i sytuacje, a refleksje pojawiają się dzięki temu, że każdy obraz, każda sytuacja jest wielowarstwowa, przekraczająca łatwą anegdotę. Ale zaczyna się od anegdoty, bo prezentowanej dzięki interesującym dialogom, urzekającym, poetyckim opisom, cieniowaniu nastroju, zabarwieniom emocjonalnym.

Obcowanie z pełną uroku baśnią poetycką przeobraża się w intymną rozmowę tak z czytelnikiem młodocianym, jak dorosłym. Owa intymność polega na tym, że odbiorca czuje się partnerem wybranym do obcowania z Księciem, do wędrówek z nim, a co więcej – dopuszczony do rozmyślań o sobie, o ludziach i świecie. Kiedy czytelnik podda się szczególnej aurze książki, czuje się powołany do szukania w zmaterializowanym świecie Arkadii serca, w myśl maksymy autora: „Trzeba zacząć od ofiary, aby powstała Miłość”. Czytelnik zaczyna poszukiwać Arkadii, czyli takich miejsc i sytuacji, gdzie życie ludzkie podlegałoby czystym i szlachetnym regułom wszechogarniającej miłości. Jednak przesłanie nie jest jedno i nie zatrzymuje się tylko na apoteozie miłości w jej różnorodnych postaciach i sensach, czego dopełnienie znajduje się w „Aforyzmach”. Tam w syntetycznym skrócie definiuje Exupéry miłość prawdziwą, np. „Prawdziwa miłość nie wyczerpie się nigdy”. „Im więcej dajesz, tym więcej ci zostaje”. „Kochać to nie znaczy patrzeć na siebie nawzajem, lecz patrzeć w tym samym kierunku”.

Inne przesłania dotyczą przyjaźni, a zawarte zostały w rozdziale XXI przy spotkaniu Małego Księcia z lisem. Dodać trzeba, że zgodnie z konwencją baśniową postacie utworu sprowadzają się do pewnych symboli. Lis nie oznacza chytrości, ale uosabia mądrość życiową. To on objawia Małemu Księciu zasady związków uczuciowych między ludźmi, uczy rytuału miłości i przyjaźni, odsłaniając również smutny fakt, że ludzie zapomnieli o tym rytuale i dlatego nie mają przyjaciół i nie potrafią kochać. W słowach lisa zawarł pisarz własne credo: poznać i pokochać można tylko wtedy, jeżeli się „oswoi”, tzn. „stworzy więzi”. Wielkość tej skromnej książeczki polega na przekazaniu prawdy o człowieku i czasach, w których żyje, w sposób sugestywny i prosty jednocześnie. Przesłanie „Małego Księcia” jest wezwaniem do ratowania tego, co niweczy współczesność, a co reprezentuje sobą wiek dziecięcy: samodzielności myślenia, bezpośredniości uczuć, wyostrzonej percepcji świata, odczuwania z nim jedności. Refleksje o życiu, miłości i śmierci człowieka ujął Exupéry w formę symboliczną, która jest nie tylko zasadą kreacji świata przedstawionego, ale przede wszystkim sposobem patrzenia na świat i interpretowania go. Róża, lis, planety, baobaby – wszystko jest znakiem, tworzy, jak w ewangelicznej przypowieści, paraboliczne, alegoryczne opowiadanie o życiu człowieka i jego wędrówce.

W niniejszej pracy starałam się wykazać, że „Mały Książę” A. Saint-Exupéry’ego zasługuje na szczególną uwagę nauczycieli polonistów. Na pewno w pracy wychowawczej na lekcjach języka polskiego pomoże nam omówienie miłości Małego Księcia i róży, którzy do swych uczuć musieli dorosnąć, między innymi poprzez przyjaźń. Na przykładzie poszukiwań przyjaciela przez tytułowego bohatera, nauczymy młodzież, jakie cechy powinien posiadać prawdziwy przyjaciel.

Bogactwo treści, szczególna metaforyka i dojrzałość filozoficzna – to cechy, które powinny zachęcić każdego do przeczytania tej wyjątkowej pozycji.

„Mały Książę” jako baśń filozoficzna

A.Sain-Exupéry sięgnął do poetyki baśni, zakładającej prezentację norm moralnych, aby spopularyzować wyznaczane przez siebie zasady. Ofiarował mądrą i głęboką książkę dzieciom i dorosłym, książkę o niezwykłej urodzie płynącej stąd, że pisarz osiągnął mistrzowską harmonię między formą a treścią. „Małego Księcia” odbiera się przez obrazy i sytuacje, a refleksje pojawiają się dzięki temu, że każdy obraz, każda sytuacja jest wielowarstwowa.

Grzegorz Leszczyński w jednym ze swoich artykułów stwierdził, iż ” „Mały Książę” należy do modnego od wielu lat gatunku baśni nowoczesnej łączącej wątek fantastyczny z głębszym podtekstem refleksyjnym.” W innych opracowaniach spotykamy określenie tego utworu jako baśni poetyckiej, poetyckiej opowieści, baśni filozoficznej, bajki, baśni dla dorosłych, powieści filozoficznej, czy wreszcie paraboli. Ostatniego określenia użył Aleksander Milecki pisząc, iż ” „Mały Książę” jest parabolą, za której pośrednictwem Saint-Exupéry pragnął w formie bardziej sugestywnej dać wyraz swoim poglądom par excellence filozoficznym. Wg Mileckiego postać Małego Księcia jest uosobieniem nie tyle samego życia, jak w „Cytadeli”, ale tej wrażliwości, w obronie której pisarz występuje i w imię której tworzy zręby swojej filozofii życia w dziele, które za życia uważał za pośmiertny testament i kredo ideowe.” Z wielu wcześniej wymienionych określeń wybrałam parabolę, która według mnie najdokładniej definiuje poetykę gatunku „Małego Księcia”. W „Słowniku terminów literackich” czytamy, że „przypowieść (fr. parabole) należy do gatunku literatury moralistycznej. Jest to utwór narracyjny, w którym przedstawione postacie i zdarzenia nie są ważne ze względu na swe cechy jednostkowe, lecz jako przykłady uniwersalnych prawideł ludzkiej egzystencji, postaw wobec życia i kolei losu. Świat przedstawiony przypowieści stanowi zbiór sytuacyjnych wykładników jakiejś ogólnej prawdy moralnej, filozoficznej, czy religijnej. Przypowieść zawiera niejednokrotnie rozwiniętą fabułę, jednakże jest ona z racji swego przykładowego charakteru silnie uschematyzowana i uboga w realia, które podlegają tu rygorystycznej selekcji ze względu na nadrzędny sens utworu. Właściwa interpretacja przypowieści wymaga przejścia od jej znaczenia literalnego do ukrytego znaczenia alegorycznego.” Z przytoczonej definicji wynika, iż utwór Saint-Exupéry’ego w znacznym stopniu realizuje poetykę paraboli, jednak dostrzec można także elementy charakterystyczne dla innych pojęć jak np. powiastki filozoficznej. Rozważania rozpocznę od przeanalizowania „Małego Księcia” jako przykładu paraboli. Struktura świata przedstawionego przypowieści związana jest z dwiema tendencjami: ze szkicowością i typowością. Reguła schematyzmu i typowości przewija się między innymi w sposobie kreowania postaci. Liczba ich jest ograniczona, zwykle występuje jedna postać centralna i kilka pobocznych, które pełnią rolę tła dla głównego bohatera. Niejednokrotnie postacie nie mają nawet imienia lub nazwiska, określane są ogólnikowym mianem podróżnego, kupca, czy króla. W „Małym Księciu” oprócz tytułowego bohatera występuje Bankier, Latarnik, Król, Pijak, Próżny, Geograf, Pilot oraz róża, lis i wąż. Postacie te pełnią epizodyczne role, przeważnie pojawiają się tylko na moment, aby Mały Książę mógł zdobyć jakąś wiedzę, czy doświadczenie. Pilot pełni znacznie ważniejszą rolę, gdyż to właśnie on opowiada o losach małego chłopca, którego spotkał na pustyni. Rozważając fabułę przypowieści należy zwrócić uwagę, iż podobnie jak w przypadku kreacji bohaterów, tak i wydarzenia ograniczone są do kilku schematów fabularnych. Jednym z nich jest podróż, która pozwala postaciom dokonać pewnych obserwacji. Wątek fabularny rozwija się poprzez powielenie ciągle tego samego schematu, wypełnianego jedynie odmiennym tłem, innymi osobami i nową problematyką. Fabuła w tego typu utworach składa się z serii krótszych lub dłuższych podróży. W utworze Saint-Exupéry’ego zauważamy podobną realizację, gdzie mały chłopiec odbywa swą wędrówkę spotykając różnych ludzi. Bohater ten przenosi się z planety na planetę w poszukiwaniu odpowiedzi na dręczące go pytania, by w końcu znaleźć się na Ziemi. Podczas rocznego pobytu na pustyni spotyka m.in. żmiję, która „pomaga” mu powrócić na własną planetę. Miejsce i czas wydarzeń w przypowieści są zawsze zarysowane w sposób bardzo ogólnikowy. Brak jest jakichkolwiek szczegółów indywidualizujących daną okolicę, a wydarzenia umieszczane są albo we współczesności (w stosunku do narratora), albo w bliżej nie sprecyzowanej przeszłości należącej już do historii. Tło jest równie schematyczne jak pozostałe składniki świata przedstawionego, co świadczy o tym, że na pewno nie pełni ono w utworze dominującej roli, tylko jest podporządkowane innym czynnikom. O miejscu wydarzeń „Małego Księcia” już wspominałam, jednak należy zwrócić uwagę, iż pustynia, którą Saint-Exupéry tak dobrze znał, stanowi egzotyczne tło utworu. Jest także, jak i inne elementy świata przedstawionego, obdarzone dodatkowym znaczeniem. Niezwykła sceneria (nieokreślone bliżej miejsce na pustyni). Nikły wątek fabularny, ograniczenie liczby bohaterów, dialogi i narracja pełne sentencji wskazują na głęboki sens utworu. Na zakończenie tego rozdziału chciałabym przytoczyć dwie opinie o baśni Saint-Exupéry’ego, wyrażone przez R.Caillois’a i A. Bukowską. Cailois stwierdził, że „Mały Książę” jest przykładem przypowieści – „nagim streszczeniem i opisem doświadczenia moralnego”. Natomiast Bukowska napisała, iż jest to „typowa baśń z morałem, a raczej wieloma morałami, wypowiedzianymi prostym językiem, pełna przy tym poezji i wdzięku.”

Szkolnictwo żydowskie przed II wojną światową

W okresie międzywojennym sporo uwagi zajmowało szkolnictwo żydowskie. Prosperowały chedery, a także publiczne szkoły powszechne i szkoły prywatne.

W 1918 r. działało Żydowskie Gimnazjum Męskie. Jednak nieznaczny tylko procent żydowskich dzieci uczęszczał do szkół publicznych i średnich. Sytuacja finansowa i materialna tych szkół była trudna.

W 1928 r. powstał w Kielcach ośrodek emigracyjny. W społeczeństwie istniał jednak problem narodowościowy i ogromne dysproporcje w stanie wykształcenia ludności. W mieście działało Koło Kielczan, organizacja która popierała życie umysłowe. Fundowało ono stypendia dla tych osób, które zajmowały się kulturą regionalną i publikowały wiadomości dotyczące Kielecczyzny.2

W latach dwudziestych w Kielcach było już kilka szkół średnich, do których należy zaliczyć gimnazjum im. J. Śniadeckiego, im. S. Żeromskiego i im. St. Kostki. Istniały także trzy żeńskie szkoły: państwowe gimnazjum im. Błogosławionej Kingi oraz dwie prywatne pensje.
Dopiero po roku 1918 kiedy to Polska odzyskała niepodległość wśród społeczeństwa rosło zainteresowanie sprawami oświaty. 7 lutego 1918 roku wprowadzono „Dekret o siedmioletnim obowiązku szkolnym dla wszystkich dzieci .” Poważnym jednak problemem był brak nauczycieli , izb lekcyjnych oraz trudne warunki materialne ludności. Sytuacja szkolnictwa powszechnego była trudna. Niekiedy na jednego nauczyciela przypadało 70 uczniów. Rozpowszechniła się polityka oszczędnościowa w szkolnictwie, która doprowadziła do głębokiego kryzysu. Nastąpiło ogromne obciążenie nauczycieli godzinami pracy i ogromne przeładowanie izb uczniami , co doprowadzało do obniżenia poziomu nauczania. Najbardziej ucierpiały na tym dzieci wiejskie.1
Skutkiem tych poczynań było szerzenie się analfabetyzmu wśród społeczeństwa wiejskiego. Przeszło połowa mieszkańców wsi była analfabetami zaś w samych Kielcach ok. 35%. Prowadzone były różne inicjatywy społeczne, mające na celu walkę z analfabetyzmem, które pozbawione były wsparcia finansowego i nie przynosiły rezultatów. Analfabetyzm przyczyniał się również do niskiego rozwoju czytelnictwa. W 1929 roku w Kielcach było już kilka bibliotek. Na wsi natomiast czytelnictwo rozpowszechniane było za pośrednictwem prasy. Coraz więcej mieszkańców Kielc posiadało radioodbiornik co świadczyło o rozwoju postępu technicznego. Podjęto też inicjatywę ochrony zabytków kultury. Muzeum Krajoznawcze przekształcono w muzeum Łysogórskie. Założono więc Kielecką Radę Ochrony Przyrody prezentując walory przyrodnicze regionu. Organizowano „Dni Żeromskiego”, aby uczcić rocznicę jego śmierci2.

Oprócz tego powstało muzeum w Oblęgorku, które jest hołdem złożonym za całokształt twórczości Henrykowi Sienkiewiczowi. Do pisarzy i artystów którzy związani byli z Kielcami i ziemią kielecką należeli: Stanisław Piołun – Noyszewski. Był kontynuatorem dzieła St. Żeromskiego podobnie jak Adolf Sowiński. Następnie Zofia Nałkowska która pracowała w Kielcach ze swym mężem Leonem Rygierem. Roman Koseła, Wincenty Burek, Stanisław Młodożeniec i Stanisław Czernik ukazywali piękno ziemi sandomierskiej. Urodzony w Kielcach Józef Morton pisał o krzywdach wielu chłopskich pokoleń. Znajomość ludowych tradycji świętokrzyskich przedstawił Józef Ozga – Michalski zamieszkujący w Bielinach. Marian Kubicki i Waldemar Babinowicz byli autorami kronik społeczno – obyczajowych i przemian na kielecczyźnie. Stanisław Młodożeniec i Bruno Jasieński pisali o zdobyczach kulturowych. Przebywający w różnych stronach kieleckich Bolesław Leśmian i Leopold Staff stali się pisarzami tego regionu jak również Jarosław Iwaszkiewicz któremu ziemia kielecka była ojczyzną w wielkiej naszej ojczyźnie.1

W okresie międzywojennym wychodziły w Kielcach różne czasopisma takie jak: „Gazeta Kielecka”, „Opinia”, „Ekspres Częstochowski”, „Ojczyzna”, tygodnik „Znicz Ludu”. Następnie redagowano „Cyrulika Kieleckiego” i „Przegląd Tygodniowy”. Gimnazja męskie im. Jana Śniadeckiego i St. Kostki wydawały periodyki literackie: „Liścienie” i „Biskupiak”. Zarząd Okręgu ZNP wydawał „Głos Kielecki”. Powstało też w 1927 r. Towarzystwo Przyjaciół Nauk i Oświaty. Po odzyskaniu niepodległości powstały średnie szkoły zawodowe handlowe, Państwowe Seminarium Nauczycielskie, a od 1926 r. prywatna Szkoła Muzyczna im. S. Moniuszki założona przez Leona Solskiego. W 1937 r. powstało prywatne Gimnazjum im. Marii Curie Skłodowskiej. Działała też szkoła wieczorowa dla dorosłych. Prowadziły swą działalność kulturalną teatry: „Świętokrzyski”, „im. Stefana Żeromskiego”. Na kieleckich scenach gościł Teatr Mały i Teatr Polski z Warszawy. Dużym powodzeniem cieszyły się koncerty wokalne wykonywane przez chóry kościelne. Rozwijał się również świecki ruch muzyczny, w którym olbrzymią rolę odegrał Leon Solski, organizator Związku Muzyków i założyciel filharmonii w Kielcach w 1933 r. Kielce gościły sławnych artystów takich jak: Stanisław Gruszczyński, Jan Kiepura, Henryk Sztompka, Maria i Kazimierz Wiłkomirscy1. Warto w tym miejscu podkreślić ogromne zasługi Leona Solskiego, który odegrał znaczącą rolę w organizowaniu i prowadzeniu życia muzycznego Kielc. Na terenie Kielc działały również towarzystwa m. in. Towarzystwo Miłośników Sztuki, które organizowało wystawy plastyczne. Rozwijała się również kultura fizyczna, na którą państwo przeznaczało więcej pieniędzy niż na inne dziedziny. W 1928 r. powstało Towarzystwo Cyklistów organizujące wyścigi, zawody jeździeckie, musztry, szermierki. Utworzono organizację społeczną pod nazwą „Sokół”. Ufundowała ona pierwsze boisko sportowe. Wybudowano gmach z wieżą do ćwiczeń w skokach spadochronowych. W 1932 r. powstało Centrum Szkolenia Szybowcowego w Polichnie a w Masłowie przystąpiono do budowy lotniska i szkoły pilotów. Rozwinął się dość dobrze sport strzelecki oraz powstały sekcje piłki nożnej, narciarskie, motorowe i bokserskie.2 Duże zasługi w rozwijaniu sportu miał Związek Strzelecki, za pośrednictwem którego powstawały różne ośrodki sportowe i szkolono kadrę instruktorską. Związek organizował też różne obozy sportowe zwłaszcza dla młodzieży wiejskiej. Były to zawody strzeleckie, biegi przełajowe, rozgrywki w piłkę nożną, siatkówkę, tenis itp. Kielce oprócz sportu odgrywały ogromną rolę również w dziedzinie turystyki. Okolice wokół Kielc są terenem bardzo atrakcyjnym dla rozwoju ruchu turystycznego. Bogactwo krajobrazu i zabytki kultury w okolicach Łysogór przyciąga duże rzesze turystów z całego kraju. W 1908r. powstało w Kielcach PTK (Polskie Towarzystwo Krajoznawcze). Towarzystwo przywiązywało ogromną rolę do popularyzacji wiedzy o regionie świętokrzyskim .

Duży wysiłek włożyło w utworzenie Parku Narodowego im. Stefana Żeromskiego w Górach Świętokrzyskich. Również z inicjatywy PTK w Kielcach i Suchedniowie powstały Towarzystwa Opieki nad Zabytkami. W 1925 r. powstało też w Kielcach Towarzystwo Przyjaciół Nauk i Oświaty. W związku z rozwojem turystyki zaczęto budować schroniska i hotele w Kielcach i okolicach, a także drogi dojazdowe.1

W 1935r. powstała na Św. Krzyżu stacja meteorologiczna i droga łącząca miejscowości z Kielcami. Rozwój gospodarczy wiązał się ściśle z rozwojem kultury, oświaty, sportu i turystyki. Podsumowując opisane wyżej dzieje, trzeba stwierdzić, że Kielce w okresie międzywojennym rozwinęły się prawie w każdej dziedzinie życia społecznego i kulturalnego. Chlubiły się znacznym wkładem w dzieło tworzenia kultury narodu.

Wybuch II wojny światowej i okupacja hitlerowska spowodowały przerwanie działalności kulturalnej mieszkańców Kielc. Hitlerowcy z wyjątkową brutalnością tępili przejawy życia kulturalnego, jak również likwidowali wszelkie instytucje i stowarzyszenia kulturalne, oraz rabowali najcenniejsze dzieła sztuki.2


2  Tamże s.136

1 Grzywna J. Oświata …) s. 35

2 Tamże s.267

1 Mijas Stanisław, Ojczyzna w ojczyźnie, Łódź 1976

1 Pazdur J. Dzieje …) s. 267

2 Tamże s. 284

1 Grzywna J. Oświata …) s. 177

2 Szypułowa Irena, Kultura muzyczna Kielc 1945-1985, Kielce 1990 KTN s. 15

Działania mające na celu przeciwdziałanie alkoholizmowi

Działania mające na celu przeciwdziałanie alkoholizmowi w środowisku wiejskim powinny się koncentrować wokół następujących instytucji:

  • szkoła;
  • Kościół;
  • Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej;
  • samorząd terytorialny;
  • Policja.

Szkoła jest doskonałym miejscem kształtowania właściwych postaw wobec alkoholu. Pedagodzy szkolni i nauczyciele, korzystają z pomocy osób i instytucji zawodowo zajmujących się problemem alkoholizmu, mogą realizować różnorodne programy profilaktyczne, dzięki którym dzieci i młodzież mogą zdobyć wiedzę na temat działania i skutków alkoholu oraz nabyć umiejętności konieczne do przyjęcia właściwej postawy wobec alkoholu. Działania prowadzone w szkole mają w środowisku wiejskim znaczenie szczególne, często są bowiem jedyną możliwością zaprezentowania bezalkoholowego stylu życia, przeciwstawnego temu, który dzieci znają z domu rodzinnego lub środowiska, w którym żyją.

Kościół w miarę swoich możliwości angażuje się w działanie ruchów wychowawczych. W środowisku wiejskim ma to szczególne znaczenie ze względu na autorytet jakim cieszy się tam kościół i duchowni. Abstynencja lub używanie trunków z umiarem wynikają zresztą z nauki Kościoła – wystarczy więc, aby świadomi problemu księża i katecheci kładli na nią większy nacisk w ramach katechezy i nauk wygłaszanych w czasie mszy i nabożeństw. Księża mogą też podejmować indywidualne rozmowy z osobami nadużywającymi alkoholu, nie narażając się – z racji szacunku dla duchownych – na odrzucenie. Rozmowy na temat postawy wobec alkoholu powinny być także podejmowane w czasie nauk przedmałżeńskich i wizyt duszpasterskich.

Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej największą rolę odgrywa poprzez umożliwienie swoim podopiecznym zaspokajania potrzeb życiowych. Wiadomo bowiem, że bieda jest jednym z czynników wpływających na szerzenie się alkoholizmu. Ponadto GOPS może przeciwdziałać alkoholizmowi tworząc programy dla bezrobotnych i pomagając im znaleźć pracę – aktywność zawodowa daje bowiem ludziom nie tylko możliwość utrzymania siebie i swojej rodziny, ale także satysfakcję i perspektywy na przyszłość. Dodatkowo pracownicy GOPS mogą przeciwdziałać alkoholizmowi, prowadząc grupy terapeutyczne i samopomocowe, mające na celu nie tylko leczenie alkoholików ale także osób współuzależnionych. Alkoholizm w rodzinie i współuzależnienie są bowiem bardzo często przyczyną popadania w nałóg.

Jednostki samorządu terytorialnego mają w dziedzinie przeciwdziałania alkoholizmowi ogromne pole do popisu. Do nich należy przecież obowiązek zapewnienia ładu i porządku publicznego. To władze gminy wydają zezwolenia na sprzedaż alkoholu. Do nich więc należy sprawowanie kontroli nad przestrzeganiem w tych miejscach Ustawy o Przeciwdziałaniu Alkoholizmowi i Wychowaniu w Trzeźwości, ze szczególnym uwzględnieniem w tym przypadku zakazu sprzedaży napojów alkoholowych osobom niepełnoletnim i nietrzeźwym. Ponadto jednym z organów gminy jest Gminna Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, która dysponując środkami finansowymi, winna nadzorować i koordynować wszelkie działania mające na celu zapobieganie nadużywaniu alkoholu przez młodzież.

Ostatnim z podmiotów mogących przyczynić się do minimalizowania spożywania alkoholu przez młodzież jest Policja. Największą rolę do odegrania ma tutaj dzielnicowy, który poprzez rozpoznanie terenowe wychwytuje jednostki zagrożone alkoholizmem i kieruje je na leczenie odwykowe za pośrednictwem sądu.

Wszystkie powyżej wskazane instytucje mogą przeciwdziałać alkoholizmowi wśród młodzieży organizując różnorodne formy spędzania przez nią wolnego czasu i ucząc stylu życia bez alkoholu.

Współpraca szkoły, Kościoła, Policji, GOPSu oraz Gminy, a także wszystkich osób pragnących ocalić młodych ludzi od alkoholizmu to jedyna droga do trzeźwego społeczeństwa polskich wsi.

Zespół „Trzpioty”

Jesienią 1981 r. zespół otrzymał zaproszenie na XIII Spotkania „ Radość Europy” w stolicy Jugosławii, Belgradzie. Zespół wystąpił tam z programem „ Zaczarowany wóz”. Razem z nimi w hali „ Pinki ”    wystąpiły zespoły z Włoch, Czechosłowacji, NRD, Jugosławii i Turcji. 4 X 1981r w Centralnym Domu Pioniera zespół wystąpił wraz z grupami z Turcji, Czechosłowacji, RFN, Finlandii, Jugosławi, Bułgarii i ze Związku Radzieckiego.

Z Jugosławii zespół przywiózł wiele gazet z entuzjastycznymi recenzjami. Jego występ był „ na żywo” transmitowany przez „ Eurowizję”. W sumie brał udział w siedmiu koncertach. W „Słowie Ludu” z 22 X 1981 r. ukazał się artykuł pt. „ Trzpioty w Jugosławii”, w którym pisano, iż „ najbardziej gorąco przyjmowano „ Trzpioty” . Po programie podchodzili członkowie innych ekip telewizyjnych, gratulując występu. W ciągu sześciodniowego pobytu w Belgradzie „ Trzpioty” wystąpiły sześciokrotnie i podobały się nie tylko publiczności, ale także kolegom i koleżankom z 13 zespołów z innych krajów uczestniczących w festiwalu. „ Trzpioty” zaprezentowały się w 6 – minutowym programem, który niemal jednocześnie uznano za najciekawszy. 8 VI 1982 r. zespół wystąpił podczas VIII Ogólnopolskiego Festynu Dziecięcego Piosenki i Tańca Kraju Rad „ Barwy przyjaźni” w Zielonej Górze, na którym zdobył srebrny Samowar.

„ Gazeta Lubelska” z wtorku 8 Vi 1982 r. zamieściła artykuł, w którym pozytywnie oceniła występ „ Trzpiotów” spośród 8 zespołów dziecięcych z całego kraju.

Na IV Ogólnopolskich Konfrontacjach Dziecięcych Zespołów Tanecznych „ Konin 83” kielecki zespół zdobył już tradycyjnie I nagrodę wśród 48 konkurentów. W „ Świecie Młodych” z 27 IX 1983 r. ukazał się artykuł pt. „ Przetańczyć cały…dzień”, w którym autorka tekstu Elżbieta Sidorkiewicz zapytała seniorkę tej grupy – Renatę Strzelec: „ jak osiągają tę niesamowitą perfekcję wykonywania akrobacji”. Jej odpowiedź zawarła się w trzech słowach: „ dyscyplina, systematyczność, praca”.

W innym artykule „ Płomyczka” nr 23,24 z 31 XII pisano iż: „ szczególne uznanie publiczności zdobyły doskonałe „ Trzpioty” z Kielc, którym w akrobacjach tanecznych nikt nie mógł dorównać”.

W listopadzie tegoż roku zespół brał udział w imprezie zorganizowanej w Radomiu pod nazwą „ Grunt to rodzinka”.

W styczniu 1984 r. zespół wystąpił w poznańskiej „ Arenie” w programie estradowym „ dziecko potrafi”, rejestrowanym przez telewizję. Wystawił kolejny obrazek sceniczny „ Pali się”, a w poznańskiej gazecie ukazała się najkrótsza recenzja : „ wspaniała rewia dziecięca „ Trzpioty” z Kielc .

Potem znów festiwal w Koninie i znów I nagroda, kolejne występy w „ Arenie” i udział w szczecińskiej „ Gryfiadzie 84”

W kwietniu 1985 r. zespół wyjechał na występy do Turcji na światowy Festiwal Zespołów Dziecięcych. Przez tydzień dzieci przebywały w Ankarze, a trzy dni w Istambule. „Trzpioty” prezentowały tam 20 minutowy program pt. „ Łąka” i 7 – minutowy program pt „ Kosmos”.

Na występy składały się tańce, akrobacje, piosenki Henryka Morysa i Andrzeja Litwina z WDK. Zespół uczestniczył także w paradach ulicznych w Ankarze i Istambule. Parady były wspaniałe a ulicami Ankary i Istambułu szły dzieci całego świata – W barwnym korowodzie prezentowali fragmenty swoich programów.

Zespół i na paradach i na koncertach był bardzo gorąco przyjmowany przez publiczność. Wyróżniał się m.in. dlatego, że był to na festiwalu jedyny zespół rewiowo – akrobatyczny, a wszystkie inne miały charakter ludowy. Dla widzów występy „ Trzpiotów” były oryginalne. Zespół „Trzpioty” przywiózł ze sobą sporo tureckich gazet, w których na pierwszych stronach widniały fotografie zespołu. Podczas parad ulicznych dzieci prezentowały polskie stroje ludowe. Niekoronowaną „ królową” festiwalu była ośmioletnia Karolinka Chłopek w pięknym stroju krakowskim. Stała się prawdziwą maskotką festiwalu.

Zespół był na wspólnym przyjęciu u premiera Turcji, gościł również w ambasadzie polskiej, gdzie bardzo serdecznie został przyjęty przez ambasadora Michalskiego, który napisał takie oto słowa: „ Kochane „Trzpioty”, sprawiłyście nam ogromna radość, wniosłyście tyle dziecięcej radości i tyle kunsztu tanecznego, że Wasz pobyt u nas na długo pozostanie nam w serdecznej pamięci.”

Miesiąc później w maju zespół brał udział w koncercie z okazji „Dnia zwycięstwa”, a w lipcu prezentował obrazek pt. „Sabat” na kieleckim Festiwalu „ Gospodarze – Gościom”.

W sierpniu jest znów na szczecińskiej „ Gryfiadzie 85”, a we wrześniu bierze udział w nakręceniu filmu na kadzielni pt. „ Pierścień i róża” na podstawie bajki Williama Thackeray’a . W rok później Konin stał się ponownie miejscem występów zespołu na VII z kolei „ Festiwalu Dziecięcym”, na którym trzy kolejne lata zdobywał pierwsze miejsca. Były też wspaniałe występy w Poznańskiej Arenie z orkiestrą Zbigniewa Górnego, udział w Ogólnopolskich Spotkaniach Artystycznych w Szczecinie, Koszalinie, Warszawie, Krakowie, Rzeszowie i wielu miastach i miasteczkach kraju. Swoisty rekord to nieprzerwany udział w koncertach „ Gospodarze – Gościom” od 14 lat.

W 1986 r. znów występy zagraniczne w Bułgarii i znów ogromne sukcesy.

1 VII 1986 r. brał udział w koncercie dla delegatów na X zjazd PZPR pt. „Nas nie może zabraknąć”. Koncert odbył się w Teatrze Wielkim w Warszawie. 3 II 1987 w Kielcach odbyła się premiera filmu Jerzego Gruzy pt. „Pierścień i róża”, w którym występował zespół „Trzpioty”. Następnie 21 II tego samego roku był wykonawcą części artystycznej V-go Miedzynarodowego Turnieju Kobiet w Judo w Kielcach. Tak opisał „Przeglad Sportowy” otwarcie turnieju: „Jednak trudno nie poświęcić młodym wykonawcom kilku cieplejszych słów, ponieważ wszystkie występy miały w sobie wiele elementów sportowych. Gdy zobaczyłem, co potrafi zespół WDK Kielce „Trzpioty” – przetarłem oczy ze zdumienia. Musiałem zmodyfikować swe przestarzałe poglądy, że niektóre ewolucje są zarezerwowane wyłącznie dla najwyższej klasy indyjskich fakirów. Tego się naprawdę nie da opisać, to trzeba zobaczyć, dlatego ci, którzy widzieli – nie szczędzili braw, a ktoś obok mnie zainteresował się, jak wielu członków naszej kadry narodowej i w jakich dyscyplinach miałoby szansę na rywalizację z młodzieżą. Oj, chyba niewielu, niewielu”. Również w tym samym roku 9 VII Wojewódzki Dom Kultury obchodził jubileusz 40 – lecia, gdzie zespół był uczestnikiem tego koncertu. Dwa miesiące później 13 IX wyjechał do Radomia aby wziąć udział w akademii z okazji jubileuszu i „Dnia Kolejarza”. Rok później 21 XII 1988 r. zespół uświetnił swoją obecnością Koncert Otwartych Serc w Kielcach. I znów Kielce w kwietniu 1989 r. były miejscem Harcerskich spotkań z kulturą. W tym samym miesiącu zespół „Trzpioty” obchodził swój X – ty jubileusz, na którym przedstawił spektakl pt. „Koń by się uśmiał”. W dnaich od 6 – 10 V przebywał w ZSRR i brał udział w obchodach Dni Winnicy, a od 15 – 24 IX w obchodach 450 – lecia nadania praw miejskich Warszawie. Tam otrzymał podziękowanie od Komitetu Organizacyjnego za udział w obchodach. 22 VII 1990 roku był miejscem XVI Ogólnopolskich Spotkań Młodzieży w Kielcach. Rok później „Trzpioty” wyjechały do Koszalina na VII Ogólnopolskie Spotkania Laureatów „Gryfiada 91”. W tym też roku uczestniczyły w Festynie pt. „Rodzinna majówka” w Kielcach.

Wrzesień 1992 r. był miesiącem wyjazdu „Trzpiotów” do Einhardu w RFN na imprezę pod nazwą „Die vier Jareszeiten”. Po powrocie z zagranicy przygotowywały się do wyjazdu do Warszawy na Ogólnopolskie Spotkania Artystyczne Dzieci i Młodzieży. Przebywały w stolicy przez okres ferii zimowych. Otrzymały podziękowanie od Komitetu Organizacyjnego za udział w koncertach w ramach akcji „Zima w mieście”. W lipcu 1993 r. nastąpił wyjazd do Rzeszowa na Międzywojewódzki Przgląd Dziecięcych i Młodzieżowych Zespołów Piosenki i Ruchu, Tańca Towarzyskiego, Rewii i Form Estradowych Mikołajki 93. „Trzpioty” zostały w tym przeglądzie laureatem. 31 grudnia zespół mogli oglądać widzowie TV Kraków na Sylwestrowej Gali Galicyjskiej w Studio Widowisk Artystycznych. Dwa miesiące później „Trzpioty” wzięły udział w akcji charytatywnej Jurka Owsiaka pod nazwą Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy w Kielcach. Rok 1994 to I miejsce na Harcerskich Spotkaniach Artystycznych, XV Dziecięcy Festiwal Piosenki i Tańca Konin 94 i XV rok działalności artystycznej zespołu. Z tej okazji odbył się w WDK uroczysty koncert na którym „Trzpioty” przedstawiły bajkę pt. „Calineczka”.1

Podsumowując całą działalność artystyczną należy powiedzieć, że jest ona wynikiem systematycznej pracy i dyscypliny. Obejmuje teren Kielc, jego okolice, miasta Polski oraz zagranicę. Dotyczy nie tylko działalności konkursowej ale także charytatywnej i wynikającej z różnych okoliczności. Nawet w wakacje są miejscem wypoczynku, podczas którego odbywają się zajęcia z instruktorami. Reasumując można powiedzieć, że w każdym miesiącu zespół „Trzpioty” bierze udział w minimum czterech koncertach (nie licząc występów okazjonalnych). Dlatego tak częste występy mogą być wynikiem wielu sukcesów i osiągnięć, dużego powodzenia i olbrzymiego autorytetu wśród społeczeństwa. Zespół „Trzpioty” jest wizytówką miasta Kielc, województwa i godnym reprezentantem na arenie międzynarodowej. Kielce mogą się chlubić takim zespołem i być dumne.


 

1 Opracowano na podstawie Kroniki Zespołu

Wstęp

Celem napisania pracy była chęć poznania zespołu Akrobatyczno-Rewiowego „Trzpioty” i przedstawienie jego działalności artystycznej na przestrzeni XV lat.

Motywem podjęcia tematu stała się pasja oraz duży sentyment do muzyki, tańca i śpiewu. Wiadomości, jakie zdobyłam pogłębiły moją wiedzę muzyczną, wzbogaciły warsztat pracy, poszerzyły znajomość instytucji kulturowych jak również pomogły zapoznać się z historią dziejów życia kulturalnego Kielc.

Owocem tego było utworzenie własnego zespołu dziecięcego i nawiązanie bliższego kontaktu z Wojewódzkim Domem Kultury.

Podstawą napisania pracy stanowiły dokumenty znajdujące się w posiadaniu kierownika zespołu Marianny Kiszkurno.

Wśród dokumentów były: kronika zespołu, recenzje z gazet, fotografie, dyplomy, nagrody, podziękowania, wyróżnienia, nuty z piosenkami, kasety z nagraniami oraz dzienniki zajęć i scenariusze. Pozwoliły one odpowiedzieć na wiele pytań w tym:

–         Z czyjej inicjatywy powstał zespół?

–         Ile liczył członków w poszczególnych latach?

–         Kto był autorem scenariuszy, muzyki i choreografii?

–         Gdzie mieści się zaplecze zespołu?

–         Jakie problemy pojawiły się przy tego rodzaju działalności artystycznej?

–         Jakie formy nagród otrzymywał zespół?

Historia zespołu ukazuje wizerunek tych ludzi, którzy utworzyli zespół i dalej troszczą się o jego dobry poziom.

Głównym założeniem było: Działalność zespołu “Trzpioty” w okresie piętnastu lat istnienia.

Metody badawcze jakie zostały wykorzystane w pracy, to metoda analizy dokumentów, metoda monografii pedagogicznej oraz metoda analizy i syntezy materiału.

Terenem badań był Wojewódzki Dom Kultury w Kielcach. Metodami i narzędziami była analiza dokumentów i wywiad.

Praca składa się z pięciu rozdziałów. Pierwszy przedstawia zarys życia kulturalnego Kielc w latach 1918 – 1999. Drugi jest genezą i historią zespołu. Trzeci przedstawia działalność artystyczną a czwarty repertuar. Piąty mówi o roli muzyki i tańca w umuzykalnianiu dzieci i młodzieży.

Mimo starań i wysiłków nie udało mi się szczegółowo przedstawić działalności artystycznej z powodu braku dokumentów.

Na zakończenie chciałabym podziękować Pani Mariannie Kiszkurno za udzielone informacje i udostępnione mi materiały.

Zakończenie

Podsumowując wszystkie rozdziały mojej pracy mogę powiedzieć że, dosyć dokładnie i szczegółowo udało mi się przeprowadzić badania. Przeanalizowałam wszystkie dokumenty a zwłaszcza obszerną kronikę zespołu. Udało mi się również odpowiedzieć na postawione problemy. Po przeprowadzeniu badań mogę stwierdzić że, XV lat to długi okres w działalności artystycznej Zespołu Akrobatyczno – Rewiowego „Trzpioty”. Na przestrzeni tych lat był także okres, kiedy istnienie zespołu stało pod znakiem zapytania a sytuacja w dobie samofinansowania się kultury była nie najlepsza. Mimo tego kryzysu finansowego zespół przetrwał aż do dziś dzięki staraniom i wielkiej pracy oddanych ludzi. Mówiąc o ludziach nie sposób ominąć wspaniałej osobowości Pani Marianny Kiszkurno, która również i mnie rozmiłowała w pięknej sztuce jaką jest taniec. To właśnie Ona jest moim konsultantem w kierunku tańca i choreografii. Zawsze rozmowy z Nią odbywają się w miłej i ciepłej atmosferze. Nie szczędzi również pochwał w związku z założeniem przeze mnie zespołu dziecięcego „Kryształki” oraz form doskonalenia w kierunku tańca i choreografii.

Wykorzystany materiał choć nie w pełni obrazuje historię tego Zespołu, to jednak stwarza podstawy do zaprezentowania tej działalności. W czasie prowadzonych badań napotkałam wiele luk w działalności tego zespołu. Najtrudniejszą stroną tych badań było sporządzenie pełnego kalendarza występów oraz zebranie czy też opisanie choreogramów prezentowanych układów tanecznych.

Należy sądzić, że ta działalność znajdzie odzwierciedlenie w polskiej kulturze i przyczyni się do dalszego rozwoju zespołu.

Działalność artystyczna zespołu „Trzpioty”

Podczas swojej 15 – letniej działalności artystycznej zespół „Trzpioty” koncertował prawie we wszystkich większych miastach Polski, a także w większych miasteczkach i wsiach. Występował również za granicą w takich państwach jak: Bułgaria, Jugosławia, Turcja, RFN, ZSRR, Austria. Występował też na różnych festiwalach, koncertach, występach, spotkaniach, konkursach, turniejach tanecznych i sportowych. Niektóre występy transmitowano przez radio i telewizję. Po każdym występie „Trzpiotów” ukazywały się pochlebne, wręcz entuzjastyczne recenzje w prasie, które zawierały m. in. zaproszenia na dalsze występy.

Przez wszystkie lata swej działalności artystycznej zespół oprócz ogromnych satysfakcji i przeżyć zdobył wiele nagród w postaci dyplomów, wyróżnień, podziękowań, pamiątek oraz pieniędzy. Jest to wielki dorobek całego zespołu, który tworzy wizytówkę miasta Kielc.

A oto tabela przedstawiająca działalność koncertową w kraju i za granicą oraz liczba koncertów ogółem w poszczególnych latach, a także liczba wszystkich ważniejszych koncertów zespołu „Trzpioty”.

 Działalność koncertowa zespołu „Trzpioty”.

Tabela nr 3

Rok

 Ilość   występów

Ogółem

krajowe

zagraniczne

1980

41

41

1981

55

6

61

1982

52

4

56

1983

53

53

1984

54

54

1985

55

7

62

1986

53

53

1987

55

55

1988

54

54

1989

50

12

62

1990

52

52

1991

55

55

1992

51

3

54

1993

58

58

Razem

738

32

770

Opracowano na podstawie wywiadu z Marianną Kiszkurno

Z powyższej tabeli wynika, iż w 1993 r. zespół dał 58 koncertów krajowych (najwięcej spośród 15 – letniej działalności), natomiast w 1980 najmniej, bo tylko 41 krajowych.

Ogółem zespół dał około 738 koncertów krajowych oraz pięciokrotnie wyjeżdżał zagranicę. Kraje do jakich wyjeżdżał zespół „Trzpioty”, oraz ilość występów w poszczególnych państwach przedstawia poniższa tabela:

Liczba koncertów zespołu „Trzpioty” w poszczególnych krajach.

Tabela nr 4

Państwo
Ilość   występów
Bułgaria

8

Jugosławia

6

Turcja

7

RFN

3

ZSRR

12

Razem

36

Z tabeli przedstawiającej działalność koncertową za granicą wynika, iż zespół odwiedził 6 państw: Bułgarię, Jugosławię, Turcję, RFN ,ZSRR, Austrię.

Ogółem dało to liczbę 35 występów w tych krajach. Najwięcej występów odbyło się w ZSRR- 12 a tylko 2 w RFN.

Działalność koncertowa na terenie Polski była bardziej imponująca. Zespół występował w takich miastach, jak:

Liczba koncertów w miastach Polski.

Tabela nr 5

Miasto

Ilość występów

Kielce

581

Konin

25

Kraków

10

Lublin

11

Olsztyn

10

Poznań

22

Radom

13

Szczecin

12

Tarnów

21

Warszawa

22

Zielona Góra

11

Razem

738

         Z tabeli działalności koncertowej w kraju wynika, że zespół odwiedził 11 dużych miast Polski i występował w 738 koncertach. Najwięcej koncertował w Kielcach – 581razy, a potem w Koninie – 25 razy.

Biorąc pod uwagę charakter i rodzaj występów należy podkreślić, iż zespół brał udział w festiwalach i przeglądach oraz uczestniczył w różnych imprezach okazjonalnych. Ich ilość przedstawiała się następująco:

 Ilość występów zespołu „Trzpioty” w poszczególnych latach.

Tabela nr 6

Rok

Ilość występów

Ogółem

Prace   i

przeglądy

Występy

Występy

Okazjonalne

Inne

1980

10

21

10

41

1981

16

34

10

1

61

1982

15

41

56

1983

10

30

10

3

53

1984

12

31

10

1

54

1985

13

41

6

2

62

1986

6

44

3

53

1987

10

31

10

4

55

1988

10

42

2

54

1989

10

45

6

1

62

1990

6

38

5

3

52

1991

10

35

5

5

55

1992

11

30

6

7

54

1993

15

33

6

4

58

Razem

174

496

89

31

770

Opracowano na podstawie wywiadu z kierownikiem Zespołu oraz danych z Kroniki.

Z tabeli wynika, że najczęściej zespół brał udział w występach – 496 razy, ,turniejach i przeglądach 174 razy, innych występach – 31 razy a okazjonalnie – 89 razy. Ogółem dało to liczbę 770 występów.

Działalność artystyczna zespołu rozpoczęła się już w 1980r. Pierwszym tańcem, jaki opracowano, był taniec rosyjski „Wańka – wstańka”. Po raz pierwszy zaprezentowano go w Kielcach na koncercie „ Barwy Przyjaźni” w Hali Sportowej.

„Wesoły rejs” był pierwszym obrazkiem scenicznym – marynarskim. Z tym programem zespół wystąpił na „II Konfrontacjach Dziecięcych Zespołów Tanecznych Konin 80”. „Trzpioty” zdobyły w konkursie pierwsze miejsce, a wyróżnione zostały: 9 – letnia solistka Małgosia Strzelec i instruktor – M. Kiszkurno.

O występie w Koninie tak pisano w „Płomyku” nr 22 z października 1980 r.

„ Taniec marynarski oraz kazaczok w wykonaniu zespołu kieleckiego wzbudził na widowni taki entuzjazm, że gdyby nie ograniczenia regulaminowe – bisy „Trzpiotek” ciągnęły by się w nieskończoność. To naprawdę rzadka okazja oglądać 30 – osobowy zespół, w którym zarówno maluchy jak i piętnastolatki prezentują świetny poziom taneczny, trudne układy akrobatyczne, doskonałe zgranie i aktorstwo na najwyższym poziomie, a przy tym wszystkim – wyśmienicie się bawią!.”

Warto dodać, że Małgorzata Strzelec, którą wyróżniono, dziś jest uczennicą szkoły baletowej w Warszawie.

Pochlebne recenzje znalazły się również w innych gazetach takich jak „Słowo Ludu” Z czwartku 28 X 1980 r , w którym pisano : cyt: „Zespół wyróżniono za dobór repertuaru, muzyki, a przede wszystkim oryginalne pomysły choreograficzne. Dodatkowymi atutami dającymi widowiskowości były elementy tzw. akrobatyki plastycznej”.

Kolejna gazeta „ Trybuna Ludu” z dnia 27 X 1980 również zamieściła informację o ogromnym sukcesie „ Trzpiotów” i I miejscu zdobytym w tym konkursie.

Od tych sukcesów rozpoczęła się wielka kariera zespołu. Już w listopadzie 1980 r. „ Trzpioty” zostały zaproszone na imprezę towarzyszącą V Międzynarodowemu Turniejowi Tańca Towarzyskiego „ Polonez 80” w Krakowie. W „ Przekroju” napisano, że turniej stał na bardzo wysokim poziomie „ lecz najgoręcej publiczność przyjmowała popisy dziecięcego zespołu tanecznego „ Trzpioty” z Kielc.

Nic dziwnego, że po takich recenzjach posypały się zaproszenia z różnych miast Polski. Zespół występował w Chrzanowie na Harcerskich Spotkaniach Artystycznych, w Tarnowie, Radomiu, Lublinie, Olsztynie. Na Harcerskim festiwalu w Kielcach w lipcu 1981 r. „Trzpioty” otrzymały „ Świętokrzyską Jodłę”. W Tarnowie występował na imprezie pod nazwą „Niedziela z tatusiem”, w Radomiu „Grunt to rodzinka”, Lublinie podczas „Ogólnopolskiego Turnieju Tańca Towarzyskiego”, a w Olsztynie na „ II Festiwalu Zespołów Tanecznych Krajów Socjalistycznych.

Do zespołu zgłaszało się coraz więcej dzieci. Gdy było ich już ponad 70, zadecydowano o utworzeniu dwóch grup: jedna przygotowująca się do występów (przez rok trzeba ćwiczyć, aby zaprezentować się publiczności) , druga występująca z koncertami. W programie znajdował się już trzeci obrazek sceniczny „ Zaczarowany wóz” z muzyką Zdzisława Maurycego, tekstami Andrzeja Litwina i scenografią Stefana Derewlanki.